środa, 3 kwietnia 2013

Intrygujący zapach Roberto Cavalli

Kilka lat temu miałam mały zestaw mini produktów Roberto Cavalli, w skład którego wchodziły: żel pod prysznic, woda perfumowana i balsam do ciała.
Zapach niesamowicie mnie zafascynował, ze względu jednak na młody wiek nie mogłam sobie zafundować takiego produktu. Po wszystkich latach postanowiłam wrócić do zapachu, przypomnieć go sobie i sprawdzić czy nadal tak mi się podoba. Pierwszym krokiem było zamówienie próbki zapachu i faktycznie nie zawiódł mnie !
Szukałam zapachu w sklepach, ale nigdzie go nie ma. Znalazłam jedynie w Super-Pharm perfumę z tej samej linii ale w kolorze złotym.
Moja ulubiona to wersja różowa: 
(woda perfumowana o kwiatowym zapachu złamanym orientalną nutą. Dedykowana kobietom delikatnym, lubiącym zapach orientu i kwiatów wschodu.

Nuty zapachowe: mandarynka, elemi, bergamotka, magnolia, czerwone jabłko, róża, frezja, orchidea, drewno cedrowe, drewno sandałowe, paczula, piżmo)




Oczywiście wodę można kupić na allegro, ale nie jestem pewna czy chcę tyle wydać i przekonać się, że to nie oryginał i nie jest tak trwały?!
Zastanawiam się natomiast nad zakupem żelu pod prysznic, który również jest tej samej serii.

Od fascynacji zapachem, zupełnie przypadkiem natrafiłam na kilka kosmetyków przypominających do złudzenia zapach Roberto Cavalli.

Pierwsze trafiłam na sól do kąpieli Wellness Beauty Chai & Vanille w ofercie limitowanej. Kupowałam tak długo aż przestał widnieć na półkach, strasznie żałuję ale nie widziałam już go nigdzie więcej.



Kolejnym przypadkiem był zakup żelu do mycia twarzy Eva Natura Herbal Garden z ekstraktem z czerwonej koniczyny.  Zapach również okazał się bardzo zbliżony do zapachu perfumy Roberto Cavalli. Zaczarował mnie i kupiłam po raz kolejny. 



Nawiasem mówić bardzo lubię tę serię kosmetyków, odkąd spotkałam ją w sklepie. Żel jest bardzo dobry, nie uczula, jest delikatny i dobrze oczyszcza. Jest wydajny, ze względu na jego rzadszą konsystencję. Wystarczy dosłownie kropla by umyć twarz w piance. 
Nie wspomnę o zapachu ;) 

Ostatnim totalnym przypadkiem zapachowym okazał się otrzymany z gratisie szampon Nivea przeciwłupieżowy do włosów farbowanych.


Sięgnęłam do szafki po niego kiedy moje włosy tak pogorszyły się po wspomnianych kiedyś produktach MARC ANTHONY-MOROCCO ARGAN OIL Sulfate Free.

Nigdy nie lubiłam szamponów Nivea, ani nie przepadam za produktami Nivea ale ten szampon zaczarował mnie, jak możecie zgadnąć zapachem :) Działa też całkiem nieźle i pieni się niesamowicie. Szkoda, że nie widać go już w sklepach bo pewnie kupiłabym ponownie.

Nie wiem co wspólnego mają ze sobą te kosmetyki, ale cieszę się że na nie natrafiłam. Dzięki nim mogę poczuć zapach, którego nie udało mi się jeszcze zdobyć. Towarzyszy mi dzięki produktom podczas każdego dnia. Najbardziej żałuję soli do kąpieli, której już nie ma w sklepach :(

Znacie te kosmetyki? A może widziałyście w sklepie/perfumerii moją wymarzoną perfumę Roberto Cavalli?


Na koniec moja zmiana koloru paznokci na delikatny naturalny odcień z delikatnym złotym pyłkiem, wykonany za pomocą malutkiego 5 ml lakieru przypadkowej firmy spotkany w galerii w rodzinnym mieście.




 
Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia !!!

pirelka

11 komentarzy:

  1. za mna chodzi burberry caly czas

    OdpowiedzUsuń
  2. zacznij, zacznij, bo jak sama wiesz, warto ;)

    z Twojego opisu i nut zapachowych wynika, że zapach jest słodki, czyli taki jak lubię :) chciałabym go powąchać.

    Ja właśnie kończę szampon nivea i nie zachwycił mnie.. zapach ma fajny, ale działanie już niezbyt :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszanka cytrusów z bergamotką to jedno z moich ulubionych połączeń, więc ten zapach pewnie mnie również by przypadł do gustu. Niestety nigdzie w perfumerii jeszcze go nie widziałam..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji wypróbować tego zapachu.
    Super lakier do paznokci!
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie probowalam zadnych z tych kosmetykow:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ten lakier do paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się przyznać ,że nigdy nie miałam żadnego z tych kosmetyków :) Przepiękny kolor lakieru :))

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news;*

    OdpowiedzUsuń
  8. ekstrakt z czerwonej koniczyny...brzmi niezwykle intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szampon Nivei z tej serii miałam i bardzo go lubie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno Cię odwiedzę.
Pozdrawiam...pirelka^

Ps. Nie biorę udziału w nominacjach i zabawach. Proszę nie spamuj!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...