czwartek, 29 sierpnia 2013

Testowanie: The Body Shop masło do ciała Honeymania 50 ml

Witajcie Kochane,

Jeszcze nie wróciłam, ale mam chwilkę więc dodaję szybkiego posta, postaram się także poodwiedzać Wasze blogi przynajmniej po części.

Jak wspomniałam kilka dni temu, otrzymałam do testowania masełko do ciała TBS nowej linii HONEYMANIA.
Masełko do testów otrzymałam dzięki zgłoszeniu się na FB The Body Shop, otrzymane masełko jest malutkie 50 ml, ale wystarczyło by wypróbować i wyrobić sobie opinię.



Skład:


Opakowanie, jak to masła do ciała z The Body Shop są w zakręcanych płaskich słoiczkach, szatą graficzną współgrają z daną serią zapachową. W tym przypadku jest to żółty kolor z grafiką miodu.
Zawartość niestety nie jest zabezpieczona złotkiem :(


Konsystencja jest gęsta, kremowa i zbita w jasnożółtym kolorze.Masło łatwo i szybko rozprowadza się na ciele mimo swej gęstości nie sprawia żadnych problemów. Nie znika na skórze, a raczej pozostawia delikatną powłokę. Rano jeszcze delikatnie czuć otulenie masłem.

Masło fajnie odżywia, nawilża i odrobinę natłuszcza naszą skórę, lecz nie przesadnie.


Zapach masełka jest piękny, dosłownie! Bałam się, że będzie mdły (nie przepadam za zapachem miodu), ale po odkręceniu słoiczka poczułam śliczny delikatnie słodki a zarazem rześki zapach miodu. Nie da się tego opisać słowami, to trzeba poczuć. Miło zasypiać z nim na skórze!

POLECAM każdemu wypróbować ten zapach :)
 

Jako, że NIGDY nie używałam maseł TBS, miałam okazję przekonać się na własnej skórze o ich dobrej opinii. Na pewno sięgnę po jakąś większą pojemność i inną wersję zapachową..

Pozdrawiam,

pirelka

sobota, 24 sierpnia 2013

Bielenda, Himalajska sól do kąpieli

Witajcie,

Dzisiejszy post dedykowany jest ostatniemu rodzajowi soli do kąpieli Bielenda, ponieważ dwie poprzednie już recenzowałam : Peruwiańska sól do kąpieli i Hawajska sól do kąpieli teraz przyszedł czas na ostatni rodzaj:

Bielenda, Himalajska sól do kąpieli


Opis producenta: 

Himalajska sól do kąpieli wykorzystuje niezwykłe właściwości roślin rytualnych Azji – zapewnia wyjątkową kąpiel, która poprawi wygląd i kondycję skóry, odpręży, zlikwiduje stres i napięcie całego dnia.
Zawiera BIO OLEJEK MAKADAMIA – NATURALNE ŹRÓDŁO JĘDRNEJ SKÓRY.
Pojemność: 480 g

Działanie 

O piękno Twojej skóry zadbają IMBIR i KARDAMON – znane z właściwości delikatnie rozgrzewających, przyspieszających przemianę materii, wspomagających spalanie tkanki tłuszczowej, oczyszczającej z toksyn.

Efekt 

Ciało odzyska niezwykłą gładkość i jędrność. Intensywny i egzotyczny aromat soli wspomaga siły witalne, dodaje energii, poprawia samopoczucie.

Stosowanie

Garść soli wsyp pod strumień wody. Temperatura kąpieli nie powinna przekraczać 40st.C.




Moja opinia

Sole Bielenda są moimi ulubionymi solami do kąpieli. Himalajska sól charakteryzuje się specyficznym zapachem inspirowanym Azją, jest odrobinę ostry a zarazem słodki, dla niektórych może być zbyt mdły. 
Mnie ten zapach i działanie najmniej przypadło do gustu spośród w/w rodzai.

Sól szybko rozpuszcza się w wodzie jak poprzednie, a zapach unosi się w łazience. 
Stosuję ją raz na jakiś czas więc nawilżenie ani ujędrnienia nie zauważyłam, ale samo zrelaksowanie podczas kąpieli i rozluźnienie mięśni jest dla mnie niezwykle ważne. 

Sól jest intensywnie, słonecznie żółta co wpływa na poprawę humoru i samopoczucia.


Oczywiście polecam !

***

Na koniec chciałam dodać, że wyjeżdżam na urlop więc moja intensywność i częstotliwość komentowania oraz dodawana notek będzie rzadsza. 
Postaram się całkiem nie zaniedbać Waszych blogów ani swojego, choć przez pierwsze kilka dni w górach nie będę miałam dostępu do internetu. 

Postaram się jednak później wszystko nadrobić.

Dziękuję Wam za komentarze i odwiedziny.

Pozdrawiam ciepło i do napisania! :*

pirelka

piątek, 23 sierpnia 2013

Schwarzkopf, Schauma, Lekkość i Pielęgnacja, Odżywka do włosów

Witam,

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją odżywki do włosów, która skusiła mnie swoją niską ceną (3,99zł) .

Schwarzkopf, Schauma, Lekkość i Pielęgnacja, Odżywka do włosów


Opis: Schauma Lekkość i Pielęgnacja została stworzona z myślą o delikatnych, suchych i matowych włosach. Formuła bez silikonów z ekstraktem z kolagenu morskiego nie obciąża włosów. a intensywnie pielęgnujące proteiny uzupełniają ubytki zniszczonej struktury włosa. Dla silnych i błyszczących włosów.
Wykorzystany w formule kolagen morski jest bogaty w pierwiastki śladowe i minerały, które wspomagają prawidłowe nawilżenie włosów. Jednocześnie głęboka proteinowa regeneracja wewnętrznej struktury włosów, utrzymuje je w dobrej kondycji. 

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Collagen, Isopropyl Myristate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Parfum, Isopropyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Sodium Methylparaben, Polyquaternium-37, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Benzyl Salicylate, Citronellol, Linalool, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Lauryl Glucoside.


Opakowanie, biała niezbyt duża plastikowa tubka stojąc na głowie, z niebieskim zamykaniem i napisami. Zamykanie na "klik", nie powoduje żadnych problemów ani nie wymaga używania paznokci. Łatwo się otwiera i zamyka, tuba stabilnie stoi, wyciskanie odżywki nie sprawia problemów ponieważ plastik jest miękki.


Konsystencja odżywki jest gęsta i kremowa, koloru białego perłowego.  Łatwo rozprowadza się na włosach i nie ścieka z włosów.

Zapach, odżywki jest naturalny mleczny, przypomina krem glicerynowy zarówno w zapachu jak i konsystencji. 


Działanie, odżywka nie spełniła moich małych oczekiwań. Wcale nie ułatwiała rozczesywania moich długich i plątających się końcówek. Podczas zmywania jej włosy robiły się tylko troszkę lejące, ale po wysuszeniu nadal były nie do ułożenia ani rozczesania. 
Przy zbyt dużym nałożeniu odżywki włosy wydawały się przeciążone i natłuszczone, przez co były ciężkie i na drugi dzień jakby tłustawe.

Wydajność dość wysoka, ponieważ nie możemy nałożyć jej za dużo.

Odżywka ta nie jestem moim HITEM, raczej więcej po nią nie sięgnę.


Znalazłam za to idealną inną, o której niedługo też napiszę ;)


A Wy lubicie odżywki Schauma? 

*** 

Na koniec chciałam pokazać Wam małą zapowiedź, na FB udało mi się dostać do testowania masła do ciała HONEYMANIA z TBS.
Masełko otrzymałam niedawno, jego malusia pojemność mnie zaskoczyła, to raptem 50 ml :)

Zabieram je na wyjazd i niedługo dodam recenzję.
 Pachnie nieziemsko!



Pozdrawiam,

pirelka 

wtorek, 20 sierpnia 2013

Makijaż Inglot + Max Factor

Witajcie,

Ostatnio chwaliłam się Wam, że udało mi się ustrzelić tusz Max Factor Wild Mega Volume w SuperPharm.



oraz pokazywałam Wam zakupione w Inglocie cienie.

Ostatnio dokupiłam trzeci kolor cieni, inny niż wybrałam ale podobny - bo ten co chciałam nie doszedł.

Niedługo pokażę makijaż przy użyciu całej paletki, a dzisiaj chciałam Wam pokazać dzienny makijaż z użyciem brzoskwiniowego perłowego cienia Inglot oraz mascary Max Factor.


Kilka słów o tuszu, szczoteczka kompletnie mi nie odpowiada, jest za duża, za gruba i za dużo nabiera tuszu, czasami są aż mokre grudki! Trzeba się z nim ostrożnie obchodzić bo lubi posklejać rzęsy!
Łatwo upaćkać nim powieki.

Trzyma się natomiast bardzo dobrze, niemal się nie kruszy nawet po 10 godzinach pracy!
Jest trwały i dobry jakościowo, wieczorem ciężej go zmyć niż inne tusze.

Jeśli lubicie takie szczoteczki to polecam !!!

A oto makijaż wykonany z w/w produktami (powiekę dodatkowo wewnątrz oka rozjaśniłam białym perłowym cieniem) :






 z lampą:




Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam,

pirelka

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

L`Oreal, Triple Active Równowaga, Mleczko oczyszczające

Witajcie,

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mleczka do demakijażu. Do demakijażu twarzy zazwyczaj używam mleczek, nie stosuję ich do demakijażu oczu nawet jeśli są do nich przeznaczone, używam tylko i wyłącznie do zmywania makijażu z twarzy podkładu/pudru.
Tak również stosowałam to oto mleczko, które miałam już kilka razy. 
Teraz seria Triple Active została zastąpione nową serią L`Oreal.

L`Oreal, Triple Active Równowaga, Mleczko oczyszczające


Opis producenta: Loreal Triple Active Równowaga - Mleczko oczyszcza skórę mieszaną i normalną, która staje się wygładzona, jednolita i odświeżona.Lekka konsystencja nie pozostawia na skórze tłustej warstwy, a orzeźwiający zapach przywraca uczucie wyjątkowej świeżości.
Mleczko przywraca naturalną równowagę skóry, usuwa wszelkie ślady makijażu twarzy i oczu, dokładnie oczyszcza i odświeża skórę.

Cena: 17zł / 200ml, ja kupiłam na CND za ok. 10 zł.

Skład:


Opakowanie to biała, nieprzeźroczysta plastikowa butelka z zielonymi wstawkami, charakterystyczna dla kosmetyków do cery mieszanej i tłustej.
Zamykana na "klik", który nie sprawia żadnego problemu, a do jego otworzenia nie musimy używać paznokci.

Otwór jest w sam raz dla mleczka, nie za duży i nie za mały. 


Konsystencja mleczka jest biała i dość rzadka choć nie wodnista. Utrzymuje się na waciku, ale należy uważać by nie spłynęła. Mnie osobiście bardzo odpowiada, ponieważ nie lubię konsystencji wodnistych ani bardzo gęstych.


Z łatwością rozprowadza się na twarzy a zapach jest przyjemny. Nie drażni, nie uczula ani nie powoduje żadnych podrażnień.

Działanie, jak wspomniałam mleczka używałam jedynie do demakijażu twarzy z  podkładu/pudru, w tej roli sprawdziło się doskonale. Bez problemu zmywa cały makijaż z twarzy nie rozmazując go, bez konieczności tarcia. 
Świetnie odświeża i oczyszcza twarz przed myciem. Praktycznie później nie zauważymy już na waciku podkładu/pudru. 
Dodatkowo nawilża, a skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta ani sucha.

POLECAM, gdyby nie fakt że nie ma go już w sklepach (przynajmniej w Rossmannie), ponieważ zastąpiła te kosmetyki inna seria L`Oreal.

Używałyście go ? Jak wrażenia? 
Żałujecie, że nie ma go już w sprzedaży?

Pozdrawiam, 

pirelka 

piątek, 16 sierpnia 2013

Pierre Rene Hot Sand 259 + mydełko

Hej wszystkim,

Pewnie wiele z Was osób pracujących ma od wczoraj długi weekend, ja niestety odpoczynek muszę sobie dzisiaj przerwać idąc do pracy.

Chciałam Wam dzisiaj pokazać ostatnio zakupiony lakier do paznokci

Pierre Rene TOP FLEX no 259 Hot Sand


Nie udało mi się znaleźć w punktach mających lakiery firmy Pierre Rene lakierów piaskowych i skutecznie w małym sklepiku zmyliła mnie nazwa "HOT SAND" i miałam nadzieję, że to może piasek?!

Niestety nie...

Lakier jest złoty, właściwie złoto-żółty. Podoba mi się, aczkolwiek nie czuję go do końca na swoich paznokciach. 


Lakier bardzo łatwo się nakłada, ponieważ jego konsystencja jest rzadka. Lubię takie!
Pędzelek jest długi, prosty i płaski z obu stron.

Niestety jego mocno perłowa struktura, pozostawia widoczny każdy ruch pędzelkiem na paznokciu. Bardzo tego nie lubię !

Jedna warstwa kryje ładnie, aczkolwiek ja nałożyłam dwie... i pojawiły się małe bąbelki,wypukłości. 
Nie cierpię tego!
Być może to wina podkładowej odżywki..nie wiem.


Lakier schnie dość szybko, przy dwóch warstwach. Oczywiście na koniec zaaplikowałam wysuszacz, bez którego nie wyobrażam sobie już malowania paznokci!



Jak Wam się podoba? 

***

Na koniec chciałam się pochwalić pięknie pachnącą przesyłką ze sklepu www.grandi.pl 

Otrzymałam do testów mydełko marsylskie, które zawiera aż 72% olejów roślinnych
Wybrałam zapach wiśnia-czereśnia, a dotarło do mnie kilka dni temu.

Dziękuję serdecznie www.grandi.pl za wysyłkę!


Pozdrawiam !


pirelka

wtorek, 13 sierpnia 2013

Lakier do paznokcie Calvin Klein - recenzja

Witajcie Kochane Czytelniczki,

Pewnie wiele z Was, tak samo jak i ja czekacie na recenzję lakieru do paznokci Calvin Klein, który udało mi się kupić w Pepco?!
Sama zanim kupiłam przeszukiwałam blogi w poszukiwaniu informacji na ich temat, czy warto i czy jakość jest wyższa.
Nie znalazłam nic na temat lakierów, dlatego zaryzykowałam i kupiłam jeden na próbę.
Postawiłam na czerwony, gdyż jakieś wspomniałam w poście o Czerwonym klasycznym manicure , szukam czegoś trwalszego w czerwieni.

Calvin Klein 71330-C Red Red




Opakowanie, lakier zapakowany jest z małej 10ml kwadratowej buteleczce, przeźroczystej z czarną nakrętką, na której widnieje logo marki.

Pędzelek, jest zwyczajny, prosty i okrągły.

Bardzo wygodnie można nim pomalować paznokcie, węższe płytki nie będą miały problemu z zalewaniem skórek. 



Konsystencja, jest bardzo rzadka, wodnista. Takie konsystencje osobiście lubię najbardziej, ponieważ z łatwością można rozprowadzić lakier na całej płytce, bez potrzeby dobierania lakieru i bez "paćkania".
Taką konsystencją wystarczą trzy pociągnięcia pędzelkiem i cały paznokieć jest równomiernie pokryty.

Wydajność, bardzo wysoka ze względu na rzadką konsystencję.

Kolor, do pełnego pokrycia potrzebujemy minimum dwie warstwy lakieru. Przyznam szczerze, że dnia następnego nałożyłam jeszcze trzecią warstwę i pokryłam top coat'em. 
Przy jednej kolor jest jasny i prześwitujący. Dwie natomiast są wystarczające. 

Kolor czerwieni to intensywna, jasna i ognista czerwień.






Teraz najważniejsze TRWAŁOŚĆ, lakier na paznokciach wytrzymuje 3/4 dni bez większych uszkodzeń. Ja zmyłam po 3 dniach ze względu na rozdwajające się paznokcie i pracę fizyczną która niszczy emalię, choć obtarcia na brzegach były nie wielkie.
Myślę, że lakier na zdrowych paznokciach przy normalnym użytkowaniu spokojnie wytrzyma ok. 5 dni.

TO DOBRY WYNIK!

Cena lakieru to 19,99 zł.

I jak Wam się podoba?
Macie jakieś lakiery CK upolowane w Pepco w swojej kolekcji ?


Pozdrawiam,

 pirelka

niedziela, 11 sierpnia 2013

Tołpa, Strefa T matujący krem nawilżający na dzień

Witajcie,

Jak wiecie kocham Tołpę pod każdym względem i regularnie po nią sięgam, choć ostatnio zdałam sobie sprawę, że moja cera chyba zaczęła się do niej przyzwyczajać..
Kiedy w Rossmannie panował szał na zakupy -40%, kupiłam sobie po raz pierwszy krem z serii na strefę T. Do tej pory moją ulubioną serią była seria Sebio.

Tołpa, Strefa T Matujący Krem Nawilżający na dzień, LEKKI




Opis producenta: normalizuje wydzielanie sebum, matuje i nawilża
hypoalergiczny
skóra: wrażliwa, mieszana i tłusta, z nadmiarem sebum
wiemy że... strefa T nie jest nazwą strefy geograficznej ani ekonomicznej, tylko dotyczy pielęgnacji skóry mieszanej. Literę T tworzą razem czoło, nos i broda. To partie, które „najbardziej się świecą” i produkują dużą ilość sebum. W przeciwieństwie do suchych policzków, dających uczucie ściągnięcia.

mamy na to dowody*
  • długotrwale matuje
  • nawilża i wygładza
  • łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację mikrouszkodzeń
*badania dermatologiczne na grupie 30 osób

nasz dermokosmetyk,  przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszonymi partiami twarzy. Normalizuje wydzielanie sebum i zapobiega błyszczeniu skóry. Ogranicza powstawanie zaskórników i zwęża rozszerzone pory. Łagodzi podrażnienia i nawilża. Wygładza i
długotrwale matuje.


aluminiowa tuba, nie bez powodu umieściliśmy ten krem w aluminiowej tubie. Bo takie opakowanie nie zasysa powietrza i bakterii. I dzięki temu krem jest dłużej bezpieczny.

małe wielkie składniki
torf tołpa.®, ekstrakt z łopianu, ekstrakt z kory cynamonowca, fucogel, alantoina, d-pantenol
być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni.

 sposób użycia: nanieś krem na oczyszczoną i stonizowaną twarz omijając okolice oczu, jeśli istnieje taka potrzeba również na dekolt i plecy. Wmasuj do całkowitego wchłonięcia. Stosuj codziennie rano.
przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.
Najlepiej jest przechowywać nasz kosmetyk w temperaturze pokojowej (15–25C) oraz zużyć w ciagu 6 miesięcy po otwarciu.

 0% 
alergenów,
sztucznych barwników
PEG – ów
oleju parafinowego


TAK
naturalny kolor
roślinne składniki aktywne
fizjologiczne pH
konserwanty
opakowanie bezpieczne
dla środowiska – poddawane
recyklingowi


Opakowanie, oczywiście wyczerpująco opisane z dosłownie każdej strony. To uwielbiam najbardziej w tej firmie! Każdy kartonik jest zabezpieczony (zaklejony), mamy więc pewność, że nikt nie otwierał opakowania i produkt jest nienaruszony.
Data ważności zawsze w sposób jasny i widoczny zaznaczona jest na opakowaniu, możemy z łatwością ją znaleźć i sprawdzić bez konieczności odkodowywania zaszyfrowanej daty!

Po otworzeniu kremu najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie fakt znajdujących się próbek w środku jako GRATIS.
Nie spotkałam się jeszcze z tym mając inne serie kremów Tołpa, to pierwszy krem, w którym są próbki.

 To bardzo miłe ze strony firmy! Możemy dzięki temu wypróbować coś innego i może następnym razem sięgnąć po inny krem.

Tubka, tradycyjnie dla kremów Tołpa jest aluminiowa, co bardzo lubię. Właściwości takiej tubki opisane są wyżej z opisie producenta. 
Tubka nie sprawia żadnych problemów, a to że nie zasysa powietrza jest dużym plusem. Przy końcówce kremu troszkę trzeba powyginać tubkę, by wydobyć resztę kremu, ale nie ma z tym specjalnych problemów. Przynajmniej wiemy, że krem zużyliśmy do końca!


Otwór kremu jest zabezpieczony, musimy do przekłuć drugą stroną nakrętki.


Sam otwór jest dość duży, ale kremu nie aplikuje się za dużo. Wystarczy niezbyt mocno naciskać opakowanie.

Konsystencja, jest bardzo lekka prawie żelowa mimo, że jest to krem a nie żel. Dopiero podczas rozprowadzania na twarzy widzimy białą konsystencję kremu. Ciekawe zjawisko.


Rozprowadza się niezwykle łatwo, potrzebujemy odrobinę kremu by posmarować całą twarz. Właściwie taka kropla jak na zdjęciu wystarczy na całą twarz!
Krem szybko się wchłania nie pozostawiając lepiej ani tłustej warstwy.

Działanie, idealnie sprawdza się w lecie, na ciepłe i upalne dni świetnym rozwiązaniem jest taka lekka konsystencja. Świetnie sprawdza się jako baza pod podkład, nie roluje się, nie tworzy maski ani nie utrudnia rozprowadzania podkładu.
Nawilża w sposób odpowiedni dla skóry świecącej, delikatnie ją matuje.
Nie matuje zbyt mocno, ale dla mnie wystarczająco, choć myślałam że buzia będzie od razu matowa.

Jeśli szukacie mocnego matu, ten krem NIE będzie dla Was zadowalający!

Lubię ten krem za jego lekkość i świeży wygląd twarzy!
Świetny. Polecam wypróbować.

UWAGA, nie nakładajcie za dużo kremów, wtedy nie zadziała lepiej! Czasami mam wrażenie, że im więcej kremu nałożę tym gorzej działa.
Lepiej dobrać, niż zaaplikować zbyt dużo!

Miałyście ten krem? Jak się u Was sprawdził?

Jeśli jesteście zainteresowane innymi produktami Tołpy zachęcam do zapoznania się z pozostałymi moimi recenzjami produktów:


Pozdrawiam,


pirelka 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...