wtorek, 1 kwietnia 2014

Świeżość lemoniady i kwiatów, Yankee Candle

Witajcie,

Przyszedł czas na nowe zapachy wosków Yankee Candle.

Ostatnio wypróbowała dwa dotąd nieznane mi zapachy, pierwszy z nich jest

Honey Blossom



Opis producenta: Kobieca mieszanka różnorodnych kwiatów, słodkiego miodu, eleganckiego piżma, zwiewnej frezji i aromatycznego drewna. Bogate zestawienie, które odnajdziesz w Miodowym kwieciu od Yankee Candle przypomni Ci najpiękniejsze perfumy jakie chciałabyś nosić codziennie. Zapach jednocześnie zdecydowany, jak i delikatny.


MOJA OPINIA:

Zapach zupełnie nie z mojej bajki, choć nie powiem jest przyjemny choć na dłuższą chwilę zbyt męczący dla mnie.
Zapach świeżej mieszanki kwiatów, który akurat lubię ...pomieszany z odrobiną zapachu miodu, za którym niestety nie przepadam i to chyba miód i piżmo sprawiają, że zapach jest dla mnie męczący po chwili i wymaga zgaszenia.
Świeży aczkolwiek duszący i lekko mdły.

Drugim zapachem dla odmiany jest lekki powiew rześkości.

Sparkling Lemon


Opis producent: Krzaki pełne fioletowych jagód i gaje cytrusowe, te oszałamiające połączenie tak różnych zapachów zostało starannie dobrane. Uchwyć soczystą, odświeżającą słodkość jagód i delikatną cierpkość dojrzewających w słońcu cytrusów. Zapach sprzyjający pracy umysłowej i znakomicie wpływający na koncentrację.


MOJA OPINIA:

Z opisu niezwykle kuszą mnie jagody, uwielbiam zapach jagód.. ale wosk nie pachnie nawet w najmniejszym stopniu jagodami..a szkoda ;)
Za to wosk jest typowo rześki, odświeżający i przywodzi na myśl zapach i smak soczystej lemoniady popijanej w upalny dzień na plaży, z kostkami lodu.

Jeśli chcecie się odświeżyć i orzeźwić zapraszam po lemoniadę ;)

Znacie te zapachy, lubicie je?


Pozdrawiam,

pirelka

42 komentarze:

  1. Tyle jest tych zapachów, a ja ani jednego nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. tak się zastanawiam czemu nie mam żadnego wosku :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Honey Blossom kupiłam, czeka na swoją kolej :D A tego drugiego nigdy nie posiadałam :) Nie jestem fanką cytrusowych zapachów niestety, wolę te słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z nich, ale oba kuszą, oj kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj kusisz kusisz uwielbiam woski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zapach Honey Blossom ale jeszcze nie paliłam go... Wydaje się trochę mocny, rzeczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tych zapachów nie znam, ale chętnie zamówię przy kolejnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Honey Blossom mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam jeszcze tych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te woski...mam ich sporą kolekcję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam zamiar zakupić ten drugi wosk ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ten z miodem kompletnie nie dla mnie, bo tak jak Ty, nie przepadam za zapachem miodu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lemon do mnie bardziej przemawia :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rześki zapach jest bardziej kuszący, ten pierwszy mnie pewnie też by zdusił ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zapach Lemon zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Honey Blossom znam i lubię ;) Nie jest dla mnie mdły. Sparkling lemon nie znam, ale miałam Sicilian Lemon i z opisu wnioskuję, że są podobne ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę kupić nowe woski, ale mydlarnia nie jest mi po drodze niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie miałam jeszcze żadnego YC ;D ale przybieram się oj przybieram ;D czuję że jak się przybiorę to może mocno mój portfel ucierpieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. ten wosk z lemonowy by mi pod pasował:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię zapachu miodu, więc chyba postawiłabym jednak na lemoniadę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tych dwóch wersji wosków nie miałam - jak na razie ;) Jednak bardziej przekonuje mnie pierwszy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w piątek wróciłam z Black Cherry ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Cherry to mój ulubiony zapach ;)

      Usuń
  23. Ja mam ten pierwszy - paliłam go dopiero raz, ale spodobał mi się. Zobaczę jak to z nim będzie na dłuższą metę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Honey Blossom większości nie przypada do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. chyba mamy trochę inny gust, ja uwielbiam kwiatowe zapachy a Honey Blossom to mój ulubiony wosk .

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda że w tym drugim jednak nie czuć tych jagód, ale lemoniada też spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Honey Blossom miałam ,ale oddałam tacie, bo zapach mnie mdłił ;(

    OdpowiedzUsuń
  28. dobrze ze piszesz, trzeba zmienic zapachy na wiosenne bo u mnie same zimowe byly :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana ja tak na bardzo szybko :) Zapraszam do siebie na wielkie urodzinowe rozdanie! Z okazji roku istnienia bloga, wybierasz co wygrywasz, wartość rozdania to ponad 250złotych - może się skusisz? Będzie mi miło! Pozdrawiam!
    Kamila
    P.S Bardzo proszę o nie traktowanie tego komentarza jako spamu,ale jako zaproszenie - nie mam jak inaczej Ciebie o moim rozdaniu poinformować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Efekt byłby lepszy, gdyby nie moje uparte rzęsy w kąciku oka, których nie da się wytuszować, bo zawsze się sklejają :) Lubię te dwa woski! Cytrynkę mam już chyba po raz 3, bardzo soczysty zapach, idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten pierwszy mam ale jeszcze nie palilam, a ten drugi chce wypróbować : )

    OdpowiedzUsuń
  32. Wciąż jestem woskową dziewicą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Honey Blossom nie dawno nabyłam. Nie odpalałam go jeszcze więc jestem ciekawa jak ja odbiorę ten zapach:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Honey Blossom też nie przypadł mi do gustu... głowa bolała mnie po nim ;c

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno Cię odwiedzę.
Pozdrawiam...pirelka^

Ps. Nie biorę udziału w nominacjach i zabawach. Proszę nie spamuj!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...