wtorek, 21 października 2014

Manhattan, Puder sypki matujący

Witam,

Od czasów sypkiego pudru Max Factor, zakochałam się w tego rodzaju pudrach. Chowają się wszystkie inne pudry w kamieniu, sięgam wyłącznie po te sypkie.
Kiedy skończył mi się ulubiony Max Factor, a jego cena jest na tyle wysoka, że bez promocji nie mogę sobie na niego pozwolić zaczęłam szukać czegoś w zastępstwie.

Powiem Wam, że nie lada wyzwaniem jest znalezienie sypkiego pudru. Wszystkie szafy z kolorówką uginają się od pudrów w kamieniu, niestety..

Trafiłam do szafy Manhattan i tam były bodajże 2 odcienie sypkiego pudru, zdecydowałam się na ten jaśniejszy 1 natural.

Manhattan, Soft Mat Loose Powder, sypki puder matujący - 1 natural 20 g


Opis: Przeznaczony dla każdego typu cery, idealny dla skóry mieszanej z problemami. Nadaje cerze matowy wygląd.Nie drażniący zapach. Aksamitny puszek ułatwia równomierne nanoszenie pudru. Duża gama kolorów. Przetestowany dermatologicznie.


Skład: Talc, Mica, Silica, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Propylparaben, Methylparaben [+/- CI 77891, CI 77492, CI 77499, CI 77491]

Opakowanie, puder zapakowany jest w plastikowy zakręcany słoiczek. Zakrętka jest czarna z napisami, a reszta opakowania przeźroczysta więc możemy kontrolować ilość pudru, która została.
Zakręcanie niestety czasami szwankuje, owszem nic nie pęka, nie wysypuje się, ale czasami zakręca się krzywo, więc trzeba równo i dokładnie zamykać.
Napisy z opakowania są w stanie nienaruszonym, nic się nie ściera, nie odkleja, choć przyznam, że puder trzymam jedynie w szafce, nie noszę go ze sobą zazwyczaj. Zabieram tylko na sporadyczne wyjazdy.

Po odkręceniu opakowania ukazuje Nam się puszek do nakładania podkładu i szczelnie zaklejony puder, dzięki czemu mamy pewność, że nikt nie grzebał w nim palcami, a produkt jest pełnowartościowy.



Pod folią kryją się małe otworki, przez które z umiarem możemy nałożyć puder na puszek lub pędzelek. Ja puszka nie używam, nakładam puder pędzlem Elite.



Puder jest bezzapachowy, a jego kolor jest niemal neutralny, dopasowuje się do koloru skóry (przynajmniej tej w jasnych odcieniach), nie pozostawia śladów, nie bieli skóry, ani nie zmienia jej odcienia.

Nakładanie pudru jednak odrobinę mnie irytuje, ponieważ by wydobyć puder na wierzch trzeba potrząsnąć opakowanie jednocześnie mając pędzel na otworach. Inaczej wszystko się wysypie na wierzch podczas wstrząsu. Pod względem aplikacji bardziej podobał mi się puder Max Factor, który miał siateczkę, a nie otwory.


Puder jest niesamowicie wydajny, mam go już kilka miesięcy, a zużycie jest tak niewielkie, że pudru mam jeszcze 3/4 opakowania. Starczy na bardzo długo, może nawet na 2 lata :)

Działanie, puder idealnie stapia się z moją skórą, matuje ją i nie pozostawia po sobie żadnych śladów. Nie matuje jej niestety na zbyt długo, ale moja cera należy do tych, które się przetłuszczają i często świecą, mimo to efekt matowienia utrzymuje się ok. 2 godz. Wystarczy później ponownie przypudrować twarz, by cieszyła się nadal matowym wyglądem.
Puder nie uczulił mnie, nie powoduje żadnych niespodzianek na twarzy, ładnie wykańcza makijaż.

Szczerze mogę polecić, nie jest to zbyt drogi produkt w stosunku do wydajności. 
Jego cena to ok. 30 zł. 

Znacie ten puder sypki?
Lubicie?

Pozdrawiam, 

pirelka

50 komentarzy:

  1. Nie używam pudrów sypkich, jednak z czasem może się to zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam puder ryżowy z Paese ładnie matuje i jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam. Teraz używam pudru w kamieniu ale dostałam sypki rozświetlający Pease więc zobaczę jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakiś czas temu naszła mnie chęć na zakup pudru sypkiego ale jeszcze się nie zdecydowałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ulubionym pudrem matującym jest Rimmel stay matte:)

    OdpowiedzUsuń
  6. 2 godziny matowienia to słaby efekt jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niedawno kupiłam sypki puder z My Secret, zachęcona bardzo pozytywnymi opiniami - jest bardzo przyjemny, jednak nie dorównuje mojemu ulubionemu z Inglota :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też obecnie używam pudru sypkiego, ale marki Ben Nye. Bardzo go lubię. Ale moim hitem nad hitami pozostaje puder prasowany z Elf'a (dawny Complection Perfection).

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nigdy go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ale podoba mi się i ta spora pojemność.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam tej firmy, ale mam sypki z paese i bardzo go lubie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go bo nie używam za specjalnie pudrów sypkich :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam go, ale zawsze chciałam kupić ;)

    Dodaję do obserwowanych :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubie sypkich wole w kamieniu.

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię produkty manhattan więc czuje się skuszona tym pudrem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. skoro nie matuje, to raczej się na niego nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  17. Skład zdecydowanie nie dla mnie. Moim faworytem w kwestii matujących "sypańców" jest puder bambusowy z BU. No i minerały.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja generalnie używam jedynie produktów prasowanych, te sypkie zazwyczaj tworzą u mnie dużo bałaganu ;) chyba niezbyt potrafię się z nimi obchodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie,że się u Ciebie sprawdził ;)

    Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja również totalnie odleciałam na punkcie sypkich pudrów :) jednak ponieważ potrzebuję porządnego zmatowienia to obstaję przy tych ryżowych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja nigdy nie miałam żadnego pudru sypkiego, więc czas chyba to zmienić i poznać coś nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę w końcu zadobyć jakiś sypki puder ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam go.Ja bardzo lubię pudry z Paese zarówno bambusowy jak i ryżowy świetnie się spisują

    OdpowiedzUsuń
  24. Kilka razy zastawiałam się nad jego zakupem, ale bała się, że będzie uciążliwy w aplikacji (zbyt duża ilość będzie bieliła skórę). Ale widzę, ze nie ma się czego obawiać:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Musze w końcu wypróbować pudry sypkie bo przyznam że bardzo mnie intryguja :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dawno juz niczego od firmy Manhatan nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten sam i męczę się z nim już ponad drugi rok, więc i Tobie na długo powinien wystarczyć :) Ja go potrząsam przed otworzeniem żeby został na wieczku i dopiero tam "moczę" pędzel. Zazwyczaj wszytko z niego zużywam, więc jest czyste do zamknięcia. Właściwie powinnam pisać w czasie przeszłym, bo teraz wydaje mi się on strasznie różowy na mojej twarzy. Może to przez to, że mam go tak długo i lekko zmienił konsystencję na bardziej "ciężką" i "mokrą"..

    OdpowiedzUsuń
  28. Z Maybelline 24h nie było dla mnie odpowiedniego koloru, bo dość długo go dobierałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam tylko jeden puder sypki - marki Bourjois. I byłam z niego bardzo zadowolona :)

    Szkoda, że ten powyżej matuje skórę na tak krótki okres czasu...

    OdpowiedzUsuń
  30. nie używam sypkich pudrów ale często mam ochotę zaryzykować i to zmienić;) może za niedługo.....
    rozmaitowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. super jak zużyję swój puder skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja używam pudru sypkiego MySecret i jak na razie jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używam tego typu produktów,a jak już to raz na kilka m-cy,dosłownie..

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdecydowanie coś dla mnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie wszystkie kosmetyki kolorowe starczają na wieki, ładny jasny odcień. Ja używam pudru palladio

    OdpowiedzUsuń
  36. Sporą ma pojemność. Ciekawe jakby się u mnie sprawdził. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajnego masz bloga o wielu kosmetykach w ogole nie slyszalam ;)
    Co powiesz na wspolna obserwacje?
    weerka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajnie ,że się sprawdza ;) . Lubie produkty tej marki , co do pudrów to miałam tylko kompaktowy w kamieniu ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam puder sypki z Clinique, jego aplikacja nie nastręcza tylu problemów co Twój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak dla mnie 2h to sporo czasu. Chyba się na niego skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie niestety ten puder się nie sprawdził - bardzo podkreślał suche skórki i byłam średnio zadowolona z tego, jaki dawał efekt na twarzy. Z matem sobie radził nieźle, ale to wszystko. Zdecydowanie bardziej lubię pudry w kamieniu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  42. Puder ciekawie się zapowiada, ciekawa jestem jak sprawdzi się u mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno Cię odwiedzę.
Pozdrawiam...pirelka^

Ps. Nie biorę udziału w nominacjach i zabawach. Proszę nie spamuj!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...