poniedziałek, 8 grudnia 2014

Jak naprawić tunelującą się świecę?!

Kochani, 

odkąd stałam się posiadaczką i fanką świec Yankee Candle, nie toleruje tunelowania się świecy. Do niedawna twierdziłam, że głupotą jest dawać tyle pieniędzy na świece skoro mam mieć z nią problemy, ale moja mania sprawiła, że szukałam rozwiązań dla nie rozpalających się do ścianek świec.

Szukałam informacji w internecie i zaczęłam próbować.. 

Na pierwszy ogień poszło owijanie świecy folią, które wdrożyłam już podczas palenia małej świecy Yankee Candle Black Cherry.
Niestety pomagało tylko w małej mierze..świeca nie mogła rozpalić się do ścianek, a nie chciałabym by posiadała tunel.

Kolejną metodą okazało się dokładanie dodatkowego knota z zapałki, a w moim przypadku nawet dwóch, w dodatku przemieszczających się ;)

I tak zaczęłam kombinować z małym słojem.

Najpierw rozpaliłam odrobinę świecę aby wosk zrobił się płynny na większości powierzchni, odłamałam kawałek zapałki i wbiłam ją mniej więcej na wysokość knotka, w miejscu gdzie wosk jest już rozpuszczony, ale nie dochodzi do ścianek. Ja zastosowałam 2 dorobione knotki z zapałek by świeca rozpaliła się maksymalnie do ścianek. 



Dodatkowo owinęłam świecę folią aluminiową.


Obserwując co jakiś czas świecę delikatnie nożyczkami przemieszczałam knotki z zapałek w miejsca gdzie wosk jeszcze się nie roztopił i tym sposobem rozpaliłam świecę do ścianek z każdej strony. Płynna część wosku w końcu stała się równa.




Wyjęłam nożyczkami dorobione knoty i pozwoliłam jeszcze świecy chwilę się palić. 
Zgasiłam ją i pozwoliłam zastygnąć w równej warstwie.

Tak oto wyrównałam swoją świecę.


Cała "operacja" może brzmi bardzo absorbująco, ale nic bardziej mylnego. Trwało to może kilkanaście minut w przypadku małej świecy. Trzeba ją tylko doglądać i poprawiać.

A wszystko dla jej dobra, ponieważ raz nie rozpalona do ścianek już nigdy nie rozpalili się w miejscu wosku położonego wyżej. Zawsze będzie palił się tylko wyżłobiony tunel. Dlatego warto jej pomóc od razu!

To też sposób na szybsze rozpalenie świecy, jeśli nie mamy ochoty palić jej ok. 7 godzin, by sama rozpaliła się do ścianek to możemy jej pomóc i zgasić dużo wcześniej ;)

To samo zrobiłam dzisiaj z moim dużym słojem Cranberry Ice, pierwsze palenie było idealne do ścianek, drugie mimo 7 godz palenia nie doszło do samych brzegów, a musiałam ją zgasić idąc spać.. dzisiaj się nią zajęłam w ten sam sposób i nie zajęło mi to nawet godziny, zapach jest w całym domu..
Nie potrzebowałam nawet dodatkowo owijania folią, a świeca wygląda tak:



Oczywiście po takim wyrównaniu świecy nie jest powiedziane, że musimy tak się "bawić" za każdym razem, ponieważ teraz może bez problemu rozpalać się sama.

Uważam, że decydując się na takie świece trzeba mieć pewność, że będzie się o nie dbać.. bo inaczej strata pieniędzy. 
Wbrew pozorom to nie tylko świeca.. nie tylko zapale i pachnę, ale podstawowe informacje są potrzebne by służyła Nam jak najdłużej i byśmy mogli się nią cieszyć..

Jeśli macie jakieś pytania piszcie, chętnie odpowiem :)

Pozdrawiam,

pirelka

53 komentarze:

  1. bardzo przydatny post, dzisiaj się pobawię według Twojego przepisu z moją świecą YC:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie mam żadnej świecy ale zamówiłam sobie z USA :) i tak się zastanawiam...
    jaką długość powinien mieć knot? każdy pisze, że należy go podcinać itd, ale nie bardzo się orientuję kiedy powinnam to zrobić, czy jest to zawsze konieczne i co najważniejsze jaką długość powinno się zostawić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, na jaki zapach się zdecydowałaś? Wiele zapachów z USA można kupić na allegro, choć ceny są czasem przesadzone więc należy uważać :)

      Co do przycinania knota to ja robię tak na oko, zostawiam ok 0,5 cm i nie mam z nim problemów. Z nową świecą jest tak, że przed pierwszym paleniem skracam tylko jeśli widzę, że jest dość długi.
      Po każdym paleniu obcinam, w zależności jeszcze jak długo palę świecę, ale na wskutek długiego palenia (kilka godz.) knotek się rozwarstwia i kopci, więc odcinam jeszcze w trakcie palenia bo ogień jest nierówny i "hula" po świecy.
      Jeśli knot jest krótki w nowej świecy, nie ma sensu go obcinać przed pierwszym paleniem, obserwuj po następnych paleniach.

      Usuń
    2. ja zamówiłam Child Wish :) ona u nas też jest dostępna, ale mimo wszystko z USA wyszło taniej :)
      ok dzięki za porady :) będę się stosować :P i mam nadzieję, że będę długo cieszyć się swoją świecą ;)

      Usuń
    3. Ja przycinam knot jak się robi na nim grzybek formował, łatwo to poznać, bo świeca zaczyna kopcić.

      Usuń
    4. Ja również przycinam, ale jak widać nie zawsze skutkuje dobrym paleniem.. zwłaszcza w małych świecach. Knot ciągle mi się zalewa, muszę go wydłużać zapałką.

      Usuń
  3. Świetny post, na pewno skorzystam z porad!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie próbowałam. Mała świeca też mi się trochę tunelowała, ale pozostałości po niej pokruszyłam i rozpuściłam w kominku jak tarty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to też jest jakiś sposób aczkolwiek ja wolę by świeca wypaliła się do dna :)

      Usuń
  5. ciekawy sposób ;) ja bardziej preferuję woski niż świece, ale na pewno będę pamiętała o tym sposobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze tak robię jak mam świeczkę jakąś kolwiek

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam o tym sposobie i świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz mi się tylko świeca ztunelowała, ale wpis jest świetny. Na pewno będę pamiętała o tych zapałkach, świetny sposób! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze tych świeczek i wosku ale mnie kusza :) musze kupic mały kominek jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kiedyś słyszałam, że aby świeca się równo paliła to należy coś do niej wsypać. Nie pamiętam co, ale wiem, że było to coś "domowego". Szukałam i nie znalazłam w internecie nic na ten temat. Może ktoś coś wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz o tym słyszę i chyba bym się na to nie zdecydowała :)

      Usuń
  11. Muszę to u siebie zrobić, bo moja mała Black Cherry coś też się krzywo pali ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. na palę woski:)) ale ciekawe info warte zapamiętania:))

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja zawsze jak głupia dłubię paluchem i spycham kawałki ze ścianek do środka:P Oczywiście działa tylko jeśli nierozgrzanego wosku jest mało.

    OdpowiedzUsuń
  14. ale rewelacyjny sposób! często mi się coś takiego zdarza niestety..

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo, dziękuję za informację, na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzieś czytałam, że takie "wady" tych świec można reklamować. W końcu za tą cenę mamy prawo wymagać ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ale tunelowanie świecy zależy od wielu czynników np. nie równa powierzchnia, na której stoi, która nie wydaje się być krzywa, a wystarczy kilka milimetrów. Wiatr, usadowienie knotka.
      Da się to łatwo naprawić więc ja bym nie zdecydowała się na reklamację. Dzięki temu sposobowi mogę również krócej palić świecę, a nie czekać np. 7-8 godz. aż się rozpali. Nie zawsze tyle czasu siedzę w domu ;)

      Usuń
  17. cenna rada -będę pamiętać :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Człowiek się całe życie uczy, dzięki za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam pojęcia o takich trikach - chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł :) muszę i ja to wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja właśnie sobie poradziłam w inny sposób z moją Summer Scoop, nie podcięłam knota i pozwoliłam, żeby ogień hulał sobie po świecy, ale wypaliła się do ścianek, później zgasiłam, przycięłam knot i problem znikł. Nie chciało mi się bawić z zapałkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jest to jakiś sposób na rozpalenie świecy ;) aczkolwiek mój knotek tylko początkowo jest dłuższy, a wtedy jeszcze nie wiem czy świeca będzie się tunelować czy nie ;) np. moja Cranberry Ice za pierwszym razem pięknie się rozpaliła, a później knotek był krótki, tylko rozwarstwiony na końcu.

      Usuń
  22. Dobry pomysł i bardzo przydatny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Będę pamiętać na przyszłość :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bym chciała mieć w ogóle świecę YC :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo przydatny post bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobry pomysł! :) Bardzo prosto można temu zapobiegać - wystarczy palić świecę w odpowiednio dobranym czasie. Zawsze działa :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam, że ja ze świec nie korzystam. Boję się, że kociakom by mogło coś złego się stać jakby podeszły wścibskie maluchy;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja ostatnio wyrzuciłam swoją :/ buu , nie wiedziałam, że można ją było uratować

    OdpowiedzUsuń
  29. Hm. Nie lubię świeczek. Używam tylko jak prądu nie ma, a jest ciemno. Ale ten płomyczek na ostatnim zdjęciu jakoś mnie urzekł, że aż mam ochotę sobie zapalić. I tak nie mam co, więc tego nie zrobię. No a na przyszłość informacja z notki może się przyda :-).

    OdpowiedzUsuń
  30. Nawet nie wiedziałam, że "to" nazywa się "tunelowanie";) U mnie akurat działa patent z folią, ale nakładam ją jedynie na górę świecy, tworząc taki mały daszek. Ostatnio jednak miałam inny problem, pod koniec użytkowania średniej świecy za bardzo przycięłam knot i niestety świeczka nie wypaliła się do końca:/

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobry sposób. Też z tym walc że. Skorzystam z Twojego pomysłu :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedy w mojej kolekcji znajdzie się świeca będę miała na uwadze Twojego posta.
    Słyszałam o owijaniu słoiczka folią, ale to trochę szpecące.. :( Coś za coś, albo ratujemy świece albo pięknie wygląda i jest uszkodzona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie wygląda to estetycznie, ale nie jest jednoznaczne to, że albo ratujemy świecę albo ładnie wygląda i jest uszkodzona. Czasami wystarczy naprawić lub pomóc świecy raz, a później sama ładnie się pali ;)

      Usuń
  33. Bardzo dobry pomysł :)

    Chociaż sama raczej go nie wypróbuję, bo... kupuję świece raz na ruski rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy pomysł :D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. uważam w ogóle,że świece powinny mieć tyle knotów ile trzeba od początku by się równomiernie paliły

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie wiedziałam, że na taki kłopot jest rozwiązanie. Człowiek ciągle się czegoś nowego dowiaduje.

    OdpowiedzUsuń
  37. Często i przy różnych świecach wykorzystuję Twoją metodę z folią spożywczą, sprawdza się w 100%, świeca pali się równo ale zawsze przycinam knoty aby miały ok. 5mm

    OdpowiedzUsuń
  38. wlasnie moja z ikei tuneluje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, te zwykłe świece mają wyjątkową tendencję do tunelowania się.

      Usuń
  39. dobra rada na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno Cię odwiedzę.
Pozdrawiam...pirelka^

Ps. Nie biorę udziału w nominacjach i zabawach. Proszę nie spamuj!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...