niedziela, 11 października 2015

Mydło Aleppo 50%

Witajcie,

Ostatnio mniej mnie na blogu, jestem odrobinę zabiegana, zapracowana i zalatana. Brakuje mi też zapału i weny do pisania notek, ale powoli staram się wrócić systematycznie na blogi.

Tematem mojego dzisiejszego posta jest mydło, znane wielu osobom borykającym się z problemami skórnymi.
Ja używam je regularnie od około 6 mies. stosując je na twarz, plecy, ramiona i dekolt. 
 

Mydło Aleppo 50% 


Opis
Zawartość oleju laurowego to 50% pozostała część to oliwa z oliwek, oraz 1% soda pochodzenia naturalnego pozyskiwana z wody morskiej.
Najwyższej jakości oleje, które zostały wykorzystane do produkcji mydła są w 100 % pochodzenia roślinnego, nie posiadają tłuszczów zwierzęcych, są one po prostu produktem luksusowym, łagodnym, delikatnym.
Mydła z Aleppo to mydła o nieskazitelnej czystości i właściwościach nawilżających i antyalergicznych. Doskonałe dla osób cierpiących na alergie skórne.  Wspomagające przy problemach dokuczliwej łuszczycy, egzemie. Idealne dla skóry wrażliwej.
Starożytne miasto Aleppo jest siedzibą jednych z najlepszych producentów mydeł tradycyjnych oliwkowych, oliwkowo-laurowych wykonywanych ręcznie wg sprawdzonej starej receptury od 2000 lat. Proponowane przez nas mydło jest suszone na pustyni przez okres min 6 - 9 miesięcy. W trakcie suszenia mydło zmienia kolor z zielonego po piaskowy, w środku pozostaje niezmiennie zielone co uwidacznia się podczas użytkowania mydła.
Oliwa z oliwek użyta do produkcji mydła zawiera zestaw odżywczych witamin, które pomagają zachować urodę i blask.
Olej laurowy wykazuje działanie antyseptyczne, stosowany jako naturalny produkt leczniczy. Wspomaga gojenie trudno gojących się ran i zmian łuszczycowych. Jego działanie jest oczyszczające, ściągające, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, wspomaga leczenie trądziku. Olej laurowy nadaje Mydłu z Aleppo charakterystyczną  woń.
Mydła pochodzą z bezpośredniego importu z Syrii! Zakupując mydła w naszym sklepie z certyfikatem ICEA masz gwarancję 100 % pochodzenia mydła z zachowaniem dawnych rytuałów produkcji zgodnie z normami certyfikacji BIO.
 

Opakowanie, mydło zapakowane jest w papierowy kartonik z otworem, przez który widać mydło. 
Na opakowaniu nie ma polskich napisów, jest jednak papierowa naklejka w języku polskim z krótkim opisem. 


Mydło jest w postaci wielkiej, twardej brązowej kostki. Z jednej strony ma wytłoczony symboliczny znak dla mydła aleppo.
W środku kryje się mydło w kolorze zielonym.


Mydło można przedzielić na pół, by kostka była mniejsza i bardziej poręczna. Ja zrobiłam to przy swojej pierwszej kostce i żałowałam bo mydło zaczęło się kruszyć. Przy kolejnej kostce już nie kroiłam go tylko używałam w całości. Początkowo jest mało wygodne i nieporęczne, ale z czasem kiedy maleje, nie sprawia już problemu.

Jak wspomniałam stosuję mydło do mycia twarzy rano i wieczorem. Ciągle borykam się z niedoskonałościami skóry, krostkami więc mydło jest odpowiednie dla mojej skóry twarzy.
Stosuję je również na plecy, by pozbyć się blizn potrądzikowych oraz nowo powstałych krostek. Z podobnych powodów stosuję je również na dekolt i ramiona.

Jak się spisuje? 

Otóż bardzo dobrze.. zwłaszcza na plecy, które traktuję nim regularnie od kilku miesięcy i w połączeniu z kremem ze śluzu ślimaka daje efekty w postaci widocznego rozjaśnienia blizn :) 
Do twarzy też spisuje u mnie egzamin, dogłębnie i dokładnie oczyszcza twarz z wszelkich zanieczyszczeń, od razu czuć, że skóra jest mocno oczyszczona..aż skrzypi ;) 
Również jest po umyciu ściągnięta i sprawia wrażenie wysuszonej, dlatego od razu 'po' przecieram tonikiem/płynem micelarnym i nakładam krem.

Mydło nie przesuszyło żadnych partii skóry mimo obaw. Pomaga regenerować skórę, rozjaśnić przebarwienia oraz pomaga w walce z niedoskonałościami.

Czasami efekty początkowe są odwrotne, ale wystarczy być cierpliwym i przetrwać chwilowe pogorszenie, które nie zawsze musi nastąpić..i potem jest tylko lepiej.

Mydełko chcę jeszcze wypróbować do włosów, a właściwie do skóry głowy, ponieważ wciąż mam problemy z łupieżem i swędzeniem.

Mydło jest bardzo wydaje i choć wydaje się drogie, nie wychodzi kosztownie, ponieważ wystarcza na kilka miesięcy.

Mydło kupuję w sklepie zielarskim lub mydlarni.
Cena ok. 40 zł. (mniejsza zawartość % jest w niższej cenie).

Znacie mydło aleppo? 
Lubicie? 


Pozdrawiam,

pirelka

51 komentarzy:

  1. Faktycznie to mydło mega oczyszcza, ja mam 40% a i tak baaardzo intensywnie dziala. Bardzo je lubię, jednak też od razu nakłada krem, aby uniknąć ściągnięcia jak to po mydłach :) jednak mi nie przesusza skóry, jest ładna bez suchych skórek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam tego mydła, ale z tego co piszesz wygląda na to że jest godny uwagi...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja raczej takich mydeł nie używam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię mydło Aleppo, ale 50% jeszcze nie miałam, dla mojej cery, to by było chyba za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam 40% i jest świetne :) Doskonale oczyszcza i przy tym nie wysusza mojej suchej skóry

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś mydełko do mycia twarzy i jakoś mi nie pomógł, muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęcające mydelko, jeszcze z takim się nie spotkalam. Mnie się nie przy są, lecz zakupie siostrzyczka może pomoże na ich problemy skórne: *

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja włąśnie jestem ciekawa jak sie sprawdzi na wlosach, zatem czekam na aktualizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecę go mamie na przebarwienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale pomimo wydajności wydaje mi się zbyt drogie;>

    OdpowiedzUsuń
  11. czytam o nim dużo dobrego jednak mydła w kostce nie używałam od wieków i nie wiem czy przyzwyczaiłabym się ponownie do takiej formy :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. też kiedyś myłam twarz takim mydłem i też miałam wrażenie, że skóra aż skrzypi, tak jest czysta;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Też używam podobnych mydeł do mycia twarzy. Spisują sie bardzo dobrze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja miałam 40%. bardzo dobre mydło oczyszczające. a nawet lecznicze, ale jednak wysusza.

    OdpowiedzUsuń
  15. mam od długiego czasu chęć wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam tego mydła jeszcze ale bardzo bym chciala je wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam tylko z widzenia - sama w posiadaniu nie jestem :p

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś miałam kupić to mydło dla mojej problematycznej cery. Stacjonarnie nie mogłam go znaleźć, a przez internet nie chciałam ryzykować kupieniem podróbki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem naturalne mydło to jeden z najlepszych produktów do oczysczania i pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój Ukochany chciał wypróbować mydełko aleppo. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow! Ciekawie sie prezentuje takie mydełko! Fajnie, że rozjaśnia blizny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tego mydła, ogólnie mydła w kostce nawet takiego najzwyklejszego nie używałam już dobrych kilku lat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na moje odczucia trochę drogie i jednak wole mydełko siarkowe czy inne naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż z drugiej strony na swędzenie skóry głowy, gdyby pomogło to bym pewnie wydała te pieniążki :)

      Usuń
  24. Ja jakiś czas temu zdecydowałam się na kilka takich mydełek między innymi z czerwoną glinką, algami, oliwkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam, ale przymierzam się do kupna w najbliższym czasie. Może mojemu M pomoże na plecy, ma dość... problematyczne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja stosuję inne naturalne mydła z Mydlarni u Franciszka i też spisują się świetnie. W przypadku Aleppo przeraża mnie ta wielka kostka. Jakoś jestem przyzwyczajona do mniejszych mydełek.

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie, że dobrze oczyszcza i, że fajnie spisuje się u Ciebie na pleckach :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Jest super! Ja dostałam swoje w prezencie z podróży do Syrii.

    OdpowiedzUsuń
  29. Stosowałam inne mydło i efekty były naprawdę dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szczerze mówiąc nie używałam nigdy takiego "specjalnego" mydła, zwykle wybieram to najzwyklejsze, chociaż mam wielką ochotę sprawdzić, czy takie sprawdziłoby mi się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam to mydełko ale stawiam na równi z mydłem marsylskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mydło marsylskie też bardzo lubię, ale nie działa ono u mnie leczniczo na skórę ;)

      Usuń
  32. Pierwszy raz spotykam się z takim mydłem, wiem że to co naturalne jest dla nas najlepsze, muszę przyznać że zaciekawiło mnie to mydło :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kusi, szczególnie że mam problem z niedoskonałościami i przebarwieniami;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Looks nice :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/2015/10/one-last-time.html
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam dokładnie takie samo i zdecydowanie uwielbiam, podpisuję się pod każdym słowem :) Niebawem bede uzupełniać zapasy kosmetyczne i nie moze go zabraknąć na mojej liscie zakupów

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę pomyśleć o tym mydełku :) Bardzo lubię Mydlarnię u Franciszka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakoś wciąż nie mogę się przekonać do mydeł w kostce, nawet tych naturalnych :p

    OdpowiedzUsuń
  38. Mydło prezentuje się bardzo ciekawie, czas najwyższy zainwestować w taki wielofunkcyjny kosmetyk.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  39. myślałam że tylko mnie dopadł ten brak weny i czasu na regularne blogowanie... też muszę się w końcu zmobilizować...

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam zamiar wypróbować jakieś mydło Aleppo :)

    OdpowiedzUsuń
  41. mam jedno i jest niezastapione czasem

    OdpowiedzUsuń
  42. Korzystam razem z żoną z mydła aleppo , konkretnie takiego : https://eko-banka.pl/pl/p/FOUFOUR-Mydlo-marsylskie-125g-CZERWONA-GLINKA-maslo-shea/970 jak dla mnie naprawdę fajne ! :) Polecam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło które używacie z żoną (z linku) to mydło marsylskie, a nie aleppo. To są dwa zupełnie inne mydła ;)

      Usuń
  43. Ja jednak preferuje mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno Cię odwiedzę.
Pozdrawiam...pirelka^

Ps. Nie biorę udziału w nominacjach i zabawach. Proszę nie spamuj!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...