piątek, 15 stycznia 2016

Bielenda, Skórka Pomarańczowa - Bioaktywny Koncentrat Antycellulitowy

Moi Drodzy,

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu z serii tych antycellulitowych i wyszczuplających od Bielendy.

Wiele razy powtarzałam w komentarzach, że nie wierze w takie działanie produktów, że nic się samo nie wydarzy i podtrzymuję to.. uważam, że produkty z kategorii wyszczuplających i antycellulitowych mają szansę wspomóc wygląd skóry, przy odpowiedniej diecie oraz regularnej aktywności fizycznej. 
Wtedy może jest sens ich używać, ale liczyć na sam krem.. nie nabierałabym się na to i nie oczekiwała efektów CUD !

Ja staram się regularnie ćwiczyć i cały czas trzymać zbilansowaną dietę, dlatego zdecydowałam się na kurację antycellulitową, w głównej mierze chcąc poprawić wygląd kolan i ud.

Bielenda, Skórka Pomarańczowa - Bioaktywny Koncentrat Antycellulitowy 175 ml


Opis: Bioaktywny koncentrat to silnie działający preparat, który skutecznie walczy z objawami nadwagi oraz cellulitem. Przeznaczony do każdego typu skóry, również wrażliwej. Widocznie  redukuje nawet zaawansowany cellulit, zapobiega jego powstawaniu oraz uporczywym nawrotom. Błyskawicznie wnika w głąb skóry, skutecznie dociera do zmagazynowanego tłuszczu i przyspiesza jego spalanie. Poprawia mikrokrążenie, zapobiega ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej, wyszczupla i modeluje sylwetkę, doskonale ujędrnia i nawilża skórę. Wysokie, zapewniające skuteczność stężenie składników aktywnych o udowodnionym działaniu antycellulitowym i wyszczuplającym dodatkowo usprawnia proces rozbijania cellulitu  i spalania tkanki tłuszczowej, który trwa jeszcze wiele godzin po aplikacji.


Opakowanie, produkt umieszczony jest w plastikowej, ciemnej tubce stojącej na główce. Kolorystyka opakowania jest czarna z obrazkiem skórki pomarańczowej, a także zielonych wstawek.
Zamykanie na klik, nie powoduje problemów. Zamyka się i jest szczelne.
Z tyłu tubka jest wyczerpująco opisana.

Otwór średniej wielkości, odpowiedni dla konsystencji produktu.


Konsystencja w kolorze lekkiej kremowej brzoskwini, zupełnie mleczna i nie przeźroczysta. 
Lekka i wydajna, sprawnie się rozprowadza i dość szybko wchłania.
Koncentrat wygląda jak krem, ale w odczuciu jest taki żelowo - silikonowy.


Zapach ma świeży ze słodkimi nutami. Wyczuwam w nim również zieloną herbatę, która ma charakterystyczny zapach. Po rozprowadzeniu na skórze zapach traci te słodkie i przyjemne nuty, staje się taki typowy dla koncentratu. Nie utrzymuje się długo na skórze, więc nie jest uciążliwy, ani męczący.

Działanie, przy regularnym używaniu możemy szybko zauważyć efekty działania tego koncentratu. 
Skórę wygładza niemal natychmiast po nałożeniu.. sprawia, że staje się ona satynowa, gładka i miła w dotyku.
Tworzy na skórze niewidzialny film, który nie jest lepki, a poprawia widocznie stan skóry.
Przy regularnym jego używaniu, połączonym z dietą i ćwiczeniami możemy naprawdę uzyskać świetne efekty ujędrnienia i poprawy wyglądu skóry. 
Zdecydowanie efekt jest widoczny, uda od wewnętrznej strony są mniej wiotkie, a skóra bardziej napięta i gładka.

Niestety jedna tubka nie wystarczy, by pozbyć się cellulitu, ale z czasem.. kto wie :)

Jestem z niego zadowolona i muszę przyznać, że to pierwszy produkt tego typu, który mnie zadowala i sprawia, że efekty są widoczne.

Cena ok. 15 zł, możecie kupić stacjonarnie w drogeriach lub online w sklepie Bielendy, na której aktualnie obowiązują fajne promocje na większość kosmetyków.

Do kompletu z tej serii jest również peeling, który tworzy dopełnienie kuracji, niedługo również go Wam przybliżę.

Znacie te produkty Bielendy?
Lubicie je?


Produkt przetestowałam dzięki współpracy z firmą
http://bielenda.pl/
fakt ten, nie wpłynął na rzetelność mojej opinii.



Pozdrawiam, 
pirelka

40 komentarzy:

  1. Też nie wierzę w działanie takich kosmetyków ;) Jednak kiedyś z chęcią wypróbuje tego przyjemniaczka bo siłownia i zdrowe odżywianie się są u mnie na porządku dziennym, więc coś mógłby u mnie zdziałać.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś ten koncentrat - używało się go przyjemnie ale efektów żadnych. ja z bielendy zdecydowanie wolę kosmetyki z linii profesjonalnej, bo one faktycznie mają szansę działać w przeciwieństwie do drogeryjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie używam tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. właściwie kosmetyki Bielenda znam nie z domowego zacisza, a z pracowni kosmetycznej.. są bardzo przyjemne :) jakoś niespecjalnie wierzę w efekty na mojej skórze tego typu produktów, no co innego jeśli bym ćwiczyła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakoś słabo jestem przekonana do tego typu produktów , dużo już wypróbowałam i żaden się na mnie nie sprawdził;*

    OdpowiedzUsuń
  7. tani jak na kosmetyk antycellulitowy, super, że są efekty, moje uda niestety są bardzo wiotkie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę za bardzo w to, że krem pomoże na cellulit, ale i tak sama stosowałam takie kosmetyki zaraz po ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe wierze w działanie takich specyfików, bardziej uwierzę ze ćwiczenia dały efekty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczę i zdrowo się odżywiam od dawna, nie od czasu używania kosmetyku, a skóra po zakończonej kuracji jest w lepszym stanie niż po samych ćwiczeniach ;)

      Usuń
  10. Super, że się sprawdza :D Polecam balsamy ujędrniające od Eveline, bo dają świetne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tych produktów od Eveline nie znoszę :(

      Usuń
  11. Nigdy nie byłam przekonana do takich specyfików

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę go sprawdzić, zwłaszcza, że wracam teraz na siłownię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy kosmetyk, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W Twoim przypadku na pewno kosmetyk da więcej efektów niż u takiego leniuszka jak ja ; p Cena z pewnością zachęca do odkupienia produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta lekka nuta zielonej herbaty mnie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś używałam i na niczym się skończyło ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. z bielendy nie mialam sto lat nic

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czemu, ale mnie kosmetyki tego typu w ogóle mnie nie kręca ;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat go miałam jakiś czas temu, ale nie zauważyłam żadnej poprawy wyglądu skóry ;możliwe że trzeba go dłużej stosować, ja zużyłam tylko jedno opakowanie i kolejnego nie kupiłam już

    OdpowiedzUsuń
  20. w sumie nie wierzę w takie produkty ale też nigdy ich nie próbowałąm może czas dać im szanse :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze go nie używałam, bo mi nie wpadł w ręce, ale jak go spotkam to chętnie sobie urozmaicę tego typu pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam jakąś inną wersję z tej serii i mnie strasznie paliło, więc zaprzestałam używania :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bielendę dopiero poznaję. Chętnie kupię ten balsam, ponieważ lubię testować balsamy, a problem pomarańczowej skóry też mnie dotyka :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze jestem ciekawa czy takie kosmetyki naprawdę działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś jakieś serum z tej serii i ogólnie też byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakiś czas temu miałam ten koncentrat. Nie zauważyłam spektakularnych efektów, ale ogólnie byłam zadowolona z tego kosmetyku.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakoś nie w działanie takich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też zwykle nie wierzy w taki produkty, nawet nie wiem, co teraz pisać :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie, że działa! :) Muszę wypróbować, bo lubię Bielendę; aktualnie używam serum Tołpy i też jest spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie akurat takie kosmetyki nie są potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Z Bielendy nie miałam :) Miałam podobne serum z Eveline i byłam zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Odnośnie tego typu kosmetyków to mam takie samo zdanie jak TY! nie liczmy na cud: krem, żel itd. nam nie pomogą zeszczupleć, tylko własna motywacja do ćwiczeń i dobra dieta.

    OdpowiedzUsuń
  33. Teraz więcej się ruszam, więc myślę, że mógłby to być dobry wspomagacz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...