sobota, 25 czerwca 2016

Krem ze śluzem ślimaka - Sanbios

Hej Kochani,

Od lat borykam się z bliznami i przebarwieniami na plecach, które powstały u mnie w wyniku obfitego trądziku w wieku młodzieńczym.

Dopiero w dorosłych latach byłam na tyle mądra, by zająć się tą sprawą i przestać wstydzić się własnych pleców, byłam u dermatologa, ale nic sensownego nie wymyśliła.. wydałam na przepisane przez nią leki pieniądze, które w gruncie rzeczy nic wiele nie dały. Więcej nie skorzystałam z jej rad, bo jak sama przyznała można "czymś" smarować!

Z pomocą przyszedł mi mąż, który zainteresował się problemem chyba bardziej niż ja i szukał informacji w internecie, w sklepach zielarskich i w opiniach znajomych.

Początkowo stosowałam słynny Bio-oil, mąż regularnie smarował mi całe plecy, codziennie.. aż zużyliśmy kilka butelek, kuracja trwała kilka miesięcy, poszła masa pieniędzy na to.. a efekty ZEROWE, wręcz przeciwnie miałam wrażenie, że skóra jeszcze się pogorszyła !!!

Mąż znalazł pewien krem, postanowiliśmy go spróbować i smarować regularnie.. dodatkowo wpadłam na pomysł świetnego mydła aleppo 40-50%! Kuracja połączona dała super efekty!!!

Jaki to krem???

Krem ze śluzem ślimaka - Sanbios 50 ml


Opis: Na wstępie chcielibyśmy wyjaśnić, że w kremie tym NIE ZNAJDUJE SIĘ ślimaczy śluz jaki znamy z przyrody!
Nie znajdują się tu również żadne fragmenty ciała ślimaka!
Wszystkie ślimaki żyją!

Wytwarzanie produktu opiera się jedynie na laboratoryjnym " wyciąganiu" ze śluzu substancji chemicznej o właściwościach rozjaśniających przebarwienia o nazwie polyhelixan, która następnie dodawana jest do masy kremowej.
Zapewniamy wszystkich, że przy produkcji kremu nie ginie żaden ślimak, a krem nie zawiera śluzu jako takiego - jedynie nazwa może to sugerować.

Produkt nasz ma klasyczną konsystencję kremu, białawy kolor, łagodny zapach i mnóstwo świetnych składników aktywnych takich jak:
wyciąg ze śluzu ślimaka, chromabright, kompleks ziołowy, Herbal Vinegar.

Krem ze śluzem ślimaka działa trójetapowo:

I: odżywczo, ujędrniająco i uelastyczniająco, a więc także przeciwzmarszczkowo, zwiększa zawartość wody w naskórku;
II: wyrównuje koloryt skóry, wspomagając rozjaśnianie plam pigmentacyjnych, blizn pooperacyjnych i innych przebarwień;
III: dzięki zawartości w kremie alfahydroksykwasów powoduje on delikatny peeling usuwając martwe komórki naskórka, co ułatwia dostęp odżywczym składnikom do głębszych warstw skóry.

Polecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a w szczególności z problemami takimi jak: przebarwienia, plamy pigmentacyjne, blizny.
Do stosowania na dzień i na noc.

 Opakowanie: 50 ml
Przechowywać
: w suchym, nienasłonecznionym miejscu.
Przebadany dermatologicznie.
Produkt nie testowany na zwierzętach

Wyprodukowano
w Polsce.
 

Skład: aqua, avocado oil, decyl oleate, snail secretion filtrate, olea europaea oil, grape seed oil, caprylic capric triglyceride, polyglyceryl-3-metyl glucose distearate, glyceryl stearate, cetyl alkohol, kojic acid, phenoxyethanol, allantoin, parfum, linalool, limonene, benzyl salicylate, alpha-isomethyl ionone, butylphenyl methylpropional, citral, geraniol, citronellol.


Opakowanie, krem zapakowany jest w kwadratowy kartonik. Jego szata graficzna utrzymana jest w białej kolorystyce z zielonym obrazkiem z przodu oraz wizerunkiem muszli ślimaka.
Kartonik jest wyczerpująco opisany z każdej strony, pod spodem widnieje na nim data ważności.

W środku kryje się plastikowy, zakręcany słoiczek o standardowej pojemności kremu 50ml.
Kolorystyka słoiczka jest taka sama jak jego opakowanie.


Słoiczek zabezpieczony jest sreberkiem, dzięki czemu mamy pewność, że produkt jest pełnowartościowy i nikt w nim palcami nie macał ;) 


Zapach, krem wbrew obawom wielu osób pachnie bardzo ładnie. Ma w sobie lekkie słodkie kwiatowe nuty.. ale w delikatnym wydaniu, nie nachalny i niezbyt naperfumowany.

Konsystencja jest kremowa, biała ale lekka. Nie jest ani tłusty, ani ciężki. Dość szybko się wchłania i z łatwością rozprowadza. 


Całkiem wydajny choć wiadomo, że w moim przypadku przy stosowaniu na całe plecy szło go więcej.


Działanie, regularnie stosowałam go kilka miesięcy, zużyłam kilka opakowań i szybko można było zauważyć pierwsze efekty. Blizny stopniowo rozjaśniały się (a były bardzo ciemne jakby opalone), a z czasem dopasowały się do koloru skóry. Po kilku opakowaniach i miesiącach codziennego stosowania śmiało mogę stwierdzić, że moje plecy nie wyglądają już jak w lamparcie cętki.

Dodatkowo krem przyjemnie pachnie, jest wydajny i nawilża skórę ! Śmiało zastępuje balsam do ciała na plecy, a stosowałam go wyłącznie po kąpieli na noc. 

Dodatkowo myłam plecy mydłem Aleppo 40-50%.

Taka kuracja jest godna polecenia, a krem najlepszy ze wszystkich możliwych na blizny i przebarwienia!

Krem można kupić w sklepach zielarskich, niestety czasem ciężko go dostać, jest mało popularny.
Owszem są też inne firmy, ale to właśnie ten z Sanbios jako jedyny daje takie efekty, a śluz ślimaka ma najwyżej w składzie w porównaniu z innymi kremami!

Cena ok. 40 zł, zależy od sklepu.

Znacie ten krem? 
Miałyście z nim do czynienia lub z innym jeśli chodzi o blizny i przebarwienia skórne?

Śmiało mogę go polecić każdemu kto boryka się z takim problemem jak ja :)


Pozdrawiam,

pirelka

44 komentarze:

  1. Kremy ze śluzem ślimaka zawsze na moją cerę świetnie działały :) Ale zawsze miałam te w żelowej konsystencji, np. mizon :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie trądzik pojawił się w wieku już dorosłym, na szczęście szybko go opanowałam. Podoba mi się ten skład, nabrałam ochoty na tek krem . wcześniej go nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam blizny na udzie, więc tam mógłby się sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam krem z tym składnikiem i jest bardzo dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ten krem w zielarskim ciekawy. Miałam mydło alepo i byłam zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ten krem w zielarskim ciekawy. Miałam mydło alepo i byłam zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy skusiłabym się na taki krem, ten śluz ślimaka trochę mnie zniechęca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty jednak są tego warte :) jeśli ktoś naprawdę ma taki problem i jest w potrzebie to nie zniechęci się tym ;)

      Usuń
  8. Tego kremu nie znam, ale od 3 lat kupuję mydełko węglowe z Sanbios, jest rewelacyjne w pielęgnacji skóry!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę sie zainteresować tym kremem, bo mam podobny problem, póki co stosuje biodermę, która sobie radzi, ale nie można jej stosować na wakacje. A ten krem pewnie spokojnie teraz mogę nałożyć i nic mnie nie popali :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marka w ogóle mi nic nie mówi. Kiedyś miałam krem ze śluzem ślimaka, którego bardzo lubiłam. Miał formę żelową.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem warto do codziennej pielęgnacji włączyć jakoś produkt z mucyna. Miałam ukraińskiego ślimaka, ślimaka z tiande, a teraz czaje sie na serie koreańską ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam same dobre opinie na temat tych kremów ❤️

    OdpowiedzUsuń
  13. Sanbios jest z Gliwic, więc praktycznie w każdej zielarnii na Śląsku go widuję xD Ten krem już oglądałam, ale nie kupiłam (starałam się znaleźć coś o ciut lepszym składzie). Zgodzę się jednak z Tobą- nie znalazłam produktu o wyższej zawartości ekstraktu ze śluzu ślimaka! Także produkt trafia na moją "wishlistę" zwłaszcza po Twojej recenzji!!

    A Bio-oil to pic na wodę, że szkoda gadac... Sama parafina :/ parafinę płynną kupisz w aptece po 3 zł :/

    OdpowiedzUsuń
  14. jakoś nie mogę, odstrasza mnie ten śluz ślimaka po mimo że działanie zachęca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie problem nie jest na tyle poważny ;) bo tu zupełnie nie ma co odstraszać :D

      Usuń
  15. Ja uwielbiam kremy ze śluzem ślimaka :) akurat tego nie miałam, ale miałam z 3 innych firm. Ciągle walczę z przebarwieniami po trądziku :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze mówisz że działa to się zapaliłam do niego i muszę go poszukać coś mi sie właśnie na plecach zrobiło może ten krem mi pomoże i mydło.....

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam tego kremu...ciesze sie ze przyniósł takie efekty;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam już o kremie ze śluzem ślimaka, ale nie wiedziałam, że ma aż tak dobre działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z wielką chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kurde już jakiś czas chcę wypróbowac coś ze ślimakiem :D musze się w końcu spiąc i w coś zaopatrzyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki! Na pewno nam się przyda na blizny potrądzikowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam, ale obawiam się uczulenia :( wszystko od zwierzątek mnie uczula, a szkoda bo ciekawa jestem

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja mama jest na etapie " testowania " produktów ze " ślimakiem " myślę że jej by się produkt spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  24. Śluz ślimaka brzmi niezbyt przyjemnie, ale w sumie do kosmetyków dodają teraz różne rzeczy ( jad żmii, jad pszczeli) więc jeśli tylko się sprawdza warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem czy mogłabym się przełamać do testowania ślimaczych kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  26. To ja bym go wypróbowała na moje piegi, które załwszcza latem uparcie pojawiają się w nadmiarze!

    OdpowiedzUsuń
  27. Great review!!!!
    Have a good week!!!!:)))

    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Poszukam go, bo walczę z blizna na ręce. Bio-oil to strata pieniędzy, zużyłam buteleczkę i nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zużyłam chyba z pięć butelek ;) i nie polecam nikomu.

      Usuń
  29. mimo, że dobre działanie tak ten śluz mnie odrzuca :x sama nazwa nie jest zachęcająca..

    OdpowiedzUsuń
  30. ten skład mnie nie przekonuje;p

    OdpowiedzUsuń
  31. kurcze, jak widzę takiego ślimaka na opakowaniu to aż się trzęsę z obrzydzenia haha :D nie kupiłabym już choćby z tego względu..

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę ze ślimakami :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też używałam tego kremu w tamtym roku. Zdecydowanie ładnie wyrównuje koloryt skóry, ale jak dla mnie jego działanie było trochę za słabe ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. muszę się skusić na ten krem ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Kocham, po prostu kocham kosmetyki ze śluzem ślimaka w składzie! Jest to jeden z najbardziej popularnych składników kosmetycznych w Azji dlatego mam masę produktów, które go zawierają - żel, krem pod oczy, esencje, serum i krem bb :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  36. Słyszałam, że śluz ślimaka świetnie się sprawdza w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie miałam pojęcia, że ten krem jest taki drogi, znalazłam znalazłam krem ze śluzem ślimaka z visplantis, kosztuje ok. 17 zł, zależy od sklepu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interesowałam się nim, ale porównując składy, śluzu ślimaka ma bez porównania mniej niż w moim. Stąd pewnie różnica w cenie.

      Usuń
  38. Też się rozglądałam za ślimakowymi kosmetykami ten krem może być ciekawy. Obserwuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...