poniedziałek, 26 grudnia 2016

Multimasking - INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY ZABIEG ROZŚWIETLAJĄCY, Eveline

Hej Kochani,

W drugi dzień Świąt przychodzę do Was z luźną recenzją produktu Eveline, który otrzymałam na ostatnio spotkaniu blogerek, które opisywałam TUTAJ.

Eveline, Multimasking - INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY ZABIEG ROZŚWIETLAJĄCY 2x5ml


Maseczka składa się z dwóch saszetek, które mają inne przeznaczenie.
2 potrzeby, 1 zabieg.

1. ENERGETYZUJĄCA MASECZKA USUWAJĄCA OZNAKI ZMĘCZENIA
Bogata w witaminę A i 24k złoto błyskawicznie odświeża skórę i usuwa oznaki zmęczenia.
Masło shea oraz olejki inca inchi i marula wygładzają niedoskonałości oraz rewitalizują szarą, zmęczoną cerę. Przywracają naturalny blask i widocznie poprawiają koloryt.


2. PRZECIWZMARSZCZKOWA MASECZKA DO SKÓRY WOKÓŁ OCZU
Wzbogacona minerałami wód termalnych, bogatymi w sole mineralne i oligoelementy widocznie redukuje kurze łapki i zmarszczki wokół oczu.
Dzięki wysokiej zawartości kwasu hialuronowego i komórek macierzystych PhytoCellTec™ zapewnia długotrwały lifting i głęboko nawilża. Rozjaśnia cienie pod oczami, niweluje opuchnięcia i oznaki zmęczenia. 

Saszetki w tradycyjnym opakowaniu, odrywane na boku - jednorazowe. 



Zabieg pierwszy to maseczka na twarz, konsystencja jej jest kremowa i biała. Wydajna i saszetka 5ml wystarcza na dwa razy. Łatwo rozprowadza się na twarzy, szybko w nią wnika.


Zabieg drugi to maseczka wokół oczu, jej konsystencja jest żelowa i przeźroczysta. Zdecydowanie 5 ml to dużo jeśli chodzi o ten obszar twarzy, wystarczy na kilka użyć. Bardzo wydajna, gładko się rozprowadza.


Moje wrażenia

Maseczkę użyłam dwa razy, bo na tyle wystarczyła mi maseczka na twarz. Moje wrażenia są neutralne, nie do końca mnie zadowoliła i nie sprawiła, że chciałabym ją spróbować ponownie.

Maseczka na twarz wydawała się być przyjemna podczas aplikacji, szybko się jednak wchłania w skórę pozostawiając 'tępą' i taką lekko ściągnięta twarz. 
Efekt po niej jest nijaki, jakbym nałożyła krem, który szybko z niej znika albo zupełnie bym zapomniała dokończyć pielęgnację.

Maseczka w okolice oczu wywołuje u mnie chwilowe pieczenie skóry wokół oczu. Maseczka-żel szybko wchłania się w skórę i zostawia uczucie ściągniętych powiek i skóry pod oczami, a także efekt klejących powiek.
Dlatego właśnie nie użyłam maseczki więcej razy, choć ona starczyłaby na dłużej.

Nie mówię, że zabieg jest zły, może nie jest odpowiedni potrzebom mojej skóry, u mnie się nie spisał i nie sięgnę ponownie.

Cena ok. 2 zł

A Wy znacie już serię tych zabiegów ? 

Pozdrawiam,
pirelka

27 komentarzy:

  1. Nie znam i nie poznam ponieważ Eveline ma fajną kolorówkę i balsamy ujędrniające ale ich kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy są jak dla mnie beznadziejne ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, ja nie znam. Ogólnie staram się nie smarować ostatnio mojej twarzy niczym, taki mój mały eksperyment i jak na razie jest spokój...
    szyman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej. Moja skora wokół oczu jest niezwykle wrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle masek co ja mam do wykończenia, większość niestety się nie sprawdza, więc myślę że i powyższa nie dałaby rady .
    Buziaki Kochana/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Eveline chyba nigdy nie miałam masek do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji stosować tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja recenzja niestety kompletnie nie zachęciła mnie do wypróbowania tego cuda :( Mam w zapasach podobne maseczki z AA i mam ogromną nadzieję, że zrobią na mnie lepsze wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ha ale jeszcze nie używałam i z ciekawości dziś ja użyje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam tych masek, ale już od dawna nie sięgam po maski w saszetkach, wolę w słoiczkach lub tubkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jej nigdy i nigdy jej nie stosowałam...
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tę maskę, jednak nie należy ona do mojej ukochanej 10 :) Jednak za taką cenę, warto po nią sięgać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za saszetkowymi maseczkami, więc pewnie po tą nie sięgnę, tym bardziej, że opinia nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej maseczki jeszcze nie widziałam, ale hasło multimasking staje się coraz bardziej popularne :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Choć kosmetyki tej marki lubię bardzo, maseczki zupełnie mnie nie przekonują, głównie dlatego, że wolę ten typ kosmetyku w płachcie lub tubce, jest łatwiejszy w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię Eveline,ale maseczkom nie ufam, często robią mi krzywdę :( Nie wiem czy bym zaryzykowała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię produkty Eveline. Szkoda, że akurat to się nie sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
  17. A już myślałam, że to coś dla mnie, co przyniesie ukojenie. Teraz trochę się obawiam ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeżeli daje efekt ROZŚWIETLAJĄCY,to u mnie zdecydowanie się nie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efektu nie daje prawie żadnego, a już na pewno nie rozświetlający :/

      Usuń
  19. U mnie te maseczki też średnio wypadają -chyba moja skóra ich nie lubi

    OdpowiedzUsuń
  20. za kremowymi maskami średnio przepadam

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałam, że jest taka propozycja - fajna sprawa - dwie maski jednocześnie, ale szkoda, że wersja pod oczy wywołuje pieczenie, nie wiem, czy się odważę...

    OdpowiedzUsuń
  22. Dotąd nie stosowałam kosmetyków Eveline. Częściej sięgam po inne marki. Ostatnio bardzo polubiłam serum na noc LIQ Ce. Dzięki niemu moja cera wygląda o niebo lepiej, więc takie zabiegi póki co nie są mi niezbędne do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sporo saszetkowych produktów Eveline sprawdziło się u mnie dość dobrze, ale na razie nie czuję potrzeby sięgania po kolejne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno Cię odwiedzę.
Pozdrawiam...pirelka^

Ps. Nie biorę udziału w nominacjach i zabawach. Proszę nie spamuj!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...