poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Tołpa Green,Matowienie - Matujący krem normalizujący

Hejka Kochani,

Kosmetyki Tołpy bardzo często się u mnie na blogu pojawiają, a to dlatego, że od dawna lubię tę firmę, produkty mi w większości służą i dlatego często po nie sięgam.

Tym razem skusiłam się na krem, z serii Green Matowienie, który można było kupić w Biedronce.

Tołpa Green,Matowienie - Matujący krem normalizujący 50ml



http://tolpa.pl/green-tymianek-pigwa-krem-matujacy-50-ml,p1113#!opis-produktu

Opakowanie, krem mieści się w papierowym kartoniku, które jest bezpieczne dla środowiska-poddawane recyklingowi.
Szata graficzna w kolorystyce, która niezmiennie kojarzy mi się z produktami skierowanymi dla cery mieszanej/tłustej czy problematycznej. Jest zielono-biały z obrazkiem liści tymianku.
Opakowanie dokładnie opisane z każdej strony.


Wszystkich niezbędnych, a także dodatkowych informacji możemy dowiedzieć się już z samego opakowania, co jest charakterystyczne dla produktów Tołpy.


Skład:


W środku opakowania znajdziemy niewielki, poręczny i plastikowy słoiczek.
Jest zakręcany i utrzymany w takiej samej szacie graficznej.
W kartoniku znajduje się jeszcze krótki opis składników jakie zawiera krem i objaśnienia ich działania.


Sam słoiczek jest zakręcany. Lubię taką formę kremów. Dla mnie są wygodne i praktyczne.


Konsystencja i zapach, krem jest lekkiej formuły, półtransparentny, o lekko beżowym kolorze.
Jest rzadki i w postaci żelu, ale nie ścieka z dłoni.
Pachnie delikatnie i ładnie, troszkę ziołowo.

MOJE WRAŻENIA

Krem jest lekki, przyjemnie i łatwo rozprowadza się na skórze. Jest bardzo wydajny.
Pachnie przyjemnie, zapach nie drażni mnie przy regularnym stosowaniu.
Kremik nadaje się pod podkład, ale też dobrze spisuje się na noc pomagając zwalczyć niewielkie niedoskonałości.
Czasami krem po nałożeniu na twarz wywołuje uczucie pieczenia, ale na szczęście szybko mija.
Nie podrażnił mi skóry, nie uczulił.

Niestety nie radzi sobie z matowieniem skóry.
Pomaga w walce o lepszą cerę, nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze.

Dla mnie był on bardzo dobry, choć używałam go już długo.
Idealnie nada się do cery mieszanej z niedoskonałościami. Nie przesusza skóry.

Cena regularna 23zł, ale można kupić go taniej.


Znacie ten krem?
Lubicie Tołpę?

Pozdrawiam,
pirelka

35 komentarzy:

  1. Myślałam kiedyś nad nim, ale teraz to sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, nic nie robił, jak nałożyłam więcej to się rolował. Moja skóra nie szczególnie się z nimi lubi 😅

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam za kremami do twarzy - obecnie jednak stosuję krem z Ziaji - bionawilżający z białą herbatą i jest całkiem dobry. Produktów z Tołpy nie używałam wieki, ale kiedyś miałam jakiś krem z tej firmy i nie narzekałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym wypróbowała ;) Lubię tołpą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie matowi:(
    Chyba bym go tylko na noc używała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja polubiłam inny krem z tołpy , w metalowej tubce. Miał jedną wadę za szybko się skończył.

    OdpowiedzUsuń
  7. Często mam problem ze znalezieniem kremu , który by dbał o cerę i jednocześnie sprawiał by była matowa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dla mnie ten krem. Z resztą ja jakoś średnio za tołpą przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli chodzi o firmę, to bardzo ją lubię ;)
    Szkoda, że nadaje się tylko na drobne niedoskonałości, ponieważ ja niestety mam spore ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tołpę lubię, w sumie żadnego kremu od nich jeszcze nie używałam..

    OdpowiedzUsuń
  11. Potrzebowałabym mocnego zmatowienia, więc raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam żadnego produktu Tołpa, jednakże wychodzę z założenia, że ten preparat chyba nie dla mnie... :[

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieczenie plus brak matu :( Trochę słabo. Raczej się nie skuszę :/

    OdpowiedzUsuń
  14. z tej serii jak dobrze pamiętam miałam krem pod oczy i średnio się spisał ogólnie marka mnie mało co przekonuje do siebie

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie jakoś do Tołpy nie ciągnie, sama nie wiem dlaczego. No i dla mnie pieczenie przekreśla ten krem.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam nic z tej firmy :)

    Pozdrawiam i życzę cudownego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  17. Z opisu wydaje się być dla mnie idealny, ale Twoja opinia + moje doświadczenie z kosmetykami tej marki sprawia, że po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja chyba jeszcze nie sięgałam po kremy do twarzy Tołpy. Masła, mydła i peelingi do ciała są dla mnie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że nie radził sobie z matowieniem, bo to coś co mnie by w nim najbardziej zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też odniosłam wrazenie, ze nie radzi sobie z matowieniem, ale z ogólnego efektu byłam zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  21. moja skóra zawsze jest matowa, nawet po dużej dawce bogatego kremu

    OdpowiedzUsuń
  22. Bo to bardzo fajne kosmetyki są. Problem w tym, że nie maja reklamy, i to żadnej, więc klient nie ma możliwości poznać tych kosmetyków. Jedne i w dodatku dość pozytywne recenzje pojawiają się na blogach ale nie jest to często.

    Ja zachęcam do kupna tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że nie radzi sobie z matowieniem. Chyba nie polubiłabym się z tym kremem.
    *

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawe czemy czasem skóra po nim piecze :) do mojej skóry on totalnie się nie nadaje, ale generalnie nie wydaje się bbyć idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale ziołowy balsam do kąpieli z Tołpy jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nic nie testowałam tej marki ;)

    http://sk-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie kremy do twarzy z Tołpy niestety średnio się sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupiłam ostatnio krem z tołpy i czekam na rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobrze, że się sprawdził, ale w sumie jeżeli producent obiecuje matowienie, to tak być powinno :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja co do Tołpy mam dośc mieszane uczucia ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...