piątek, 2 lutego 2018

Nowe zapachy Yankee Candle Q1, wiosna 2018

Cześć Kochani,

Znacie mnie już i wiecie, że często pojawiają się u mnie nowe zapachy. Niedawno do sklepów trafiła nowa kolekcja czterech zapachów Yankee Candle z serii  
Q1 wiosna 2018.
Wybrałam się obwąchać nowości, niestety jednej nie było i zdecydowałam się na zakup dwóch w woskach.

Te zapachy najbardziej przypadły mi do gustu na sucho.

A Calm & Quiet Place, Rainbow Cookie, Yankee Candle

Jeśli jesteście ciekawi jakie są moje wrażenia na ich temat zapraszam dalej.

A Calm & Quiet PlaceStworzony do kontemplacji, niezwykle zrównoważony zapach, złożony z pozostających w idealnej harmonii delikatnego jaśminu, ciepłego piżma i eterycznej paczuli.

Rainbow CookieCiasteczka nadziewane musem cytrusowo - brzoskwiniowym z chrupką "skórką" z waniliowego lukru, tak lekkie i delikatne, że natychmiast roztapiają się w ustach.

Woski w pastelowych kolorach niebieskiego i różu, mają piękne etykiety i są zupełnie różne jeśli chodzi o kategorie zapachowe.

A Calm & Quiet Place, Rainbow Cookie, Yankee Candle

MOJE WRAŻENIA

A Calm & Quiet Place
Na sucho w sklepie od razu skradł moje serce. Jest świeży, ale zarazem słodki i perfumowany. Lekki, zwiewny i moim zdaniem bardzo kobiecy. Nie obraziłabym się gdyby perfumy miały jego zapach!
Ma w sobie też lekkie nutki praniowe, ale to tylko niepozorne tło wyczuwalne na sucho.
W kominku bardzo szybo uwalnia swój zapach i muszę przyznać, że nie jest to zapach subtelny, raczej mocny zwłaszcza przy większej ilości wosku. Ja dozuję go ostrożnie, bo mocne zapachy nie działają na mnie dobrze.
Podczas palenia pierwsze co do mnie dobiega to taki trochę mydlany zapach, lekko praniowy i świeży, ale wciąż z wyczuwalną tą nutką słodyczy w tle, a także jakieś eleganckie perfumy.

A Calm & Quiet Place, Rainbow Cookie, Yankee Candle

Rainbow Cookie
Na sucho pachnie uroczo i pięknie, od razu można się zakochać, dodatkowo kolor wosku wzmaga jego słodką całość. Pachnie jak wielokolorowe cukierki, landrynki mleczne w różnych kolorach z kwaśną nutą cytrusów i słodkich brzoskwiń. Na myśl jednak nie przychodzą mi same słodkości, ale również jakiś kosmetyk przeznaczony do kąpieli np. pachnąca sól, czy puder. Naprawdę ślicznie pachnie na sucho, dlatego zdecydowałam się go kupić, bo zazwyczaj zapachy słodkie, jedzeniowe nie są dla mnie, ale w nim jest coś innego i nieoczywistego.
Po roztopieniu w kominku zapach bardzo subtelnie i powoli rozchodzi się po pomieszczeniu. Jest lekko pudrowy, słodyczy ginie w paleniu dzięki czemu tworzy tylko tło, a nie wybija się na pierwszy plan.
Zapach kojarzy mi się z takim dziewczęcym charakterem, kucykiem pony i innymi słodkościami dla małych księżniczek. Na szczęście nie jest przesłodzony, nie jest landrynkowy.. pachnie kremowo, pudrowo, ale nie dusząco, nie przetłacza i przenosi w świat różu i czasów kiedy miałam kilka lat, a wszystko było takie cudowne i pachnące "dorosłością".

Przeuroczy zapach, bardzo ładny był dla mnie wielkim zaskoczeniem i wielkim odkryciem zarazem. Nie spodziewałam się takich wrażeń i sama jestem zaskoczona tym jakie obrazy przywołał we mnie topiąc się w kominku.
Z czasem zapach przybiera na sile, ale nie powoduje bólu głowy i nie przeszkadza.

Bardzo fajne zapachy, przyjemne dla nosa i wpasowują się w mój gust.

A Wy macie już zapachy z kolekcji Q1 2018 ? 
Które z czterech skusiły Was najbardziej? 

Pozdrawiam,
pirelka

38 komentarzy:

  1. Pudrowy i eleganckie perfumy jakoś do mnie nie przemawiają :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa "Rainbow cookie".
    Bardzo lubię świeczki Yankee! :)

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę dokupić ten drugi, rainbow cookie! Brzmi cudnie.... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkich jestem ciekawa, zawsze mnie korcą nowinki YC:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie bardziej kusi mnie ten księżniczkowy wosk - tak dawno nie zamawiałam nowości, że mam straszne zaległości w zapachach :p

    OdpowiedzUsuń
  6. A calm and quiet place jest okropny, nigdzie w nim nie czuje lekkości. Jak dla mnie to okropny, ciężki perfumowany zapach. W recenzjach czytałam, że pachnie jak black opium YSL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem z Black Opium nie ma nic wspólnego ;)

      Usuń
  7. pierwszy raz czytam o nowej kolekcji, chętnie zamówię sobie Rainbow Cookie

    OdpowiedzUsuń
  8. od dawna wosków nie palę, przerzuciłam się na świece, ale te kolory pastelowe ładne

    OdpowiedzUsuń
  9. Już same te pastelowe kolory zachęcają do bliższego poznania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze ich nie odpaliłam, ale moje zdanie znasz :D Na sucho ten różowy nie dla mnie, ale ten drugi może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro tak lubisz te zapachy, to może się skusze wreszcie na ich kupienie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tych zapachów. Ale na pewno przypadłyby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawe kiedy znów wybiorę się po woski :D Rainbow cookie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A Calm & Quiet Place nie przekonał mnie za pierwszym razem dlatego się na niego nie skusiłam, ale ma tyle dobrych opinii, że pójdę powąchać go jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie też Rainbow Cookie samą nazwą kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. musze zobaczyć jak pachną :) ten różowy mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  17. po opisie wszystkie mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę być świetne! Chociaż ''rainbow cookie'' jestem najbardziej ciekaw zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten pierwszy wydaje się najlepiej wchodzić w moje gusta!:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wydaje mi się (wg opisu), że A Calm & Quiet Place spodobałby mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio znowu palę woski, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że Rainbow Cookie przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Musiałabym sama powąchać te woski, oba z opisu wydają się całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rainbow Cookie chętnie byśmy wypróbowały :) Cudnie brzmi po Twoim opisie :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem, czy któryś z nich by mi się jakoś szczególnie spodobał

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bym pewnie pokochała wszystkie :)
    Co powiesz na wspólną obserwację ? Jeśli tak to zacznij i daj mi znać na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja niestety musiałam zrezygnować z wosków, bo mój M. jest uczulony :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mam ich, w ogóle jakoś ostatnio wosków nie kupuje nowych bo wypalam to co mam ;) ale mogłyby mi się te spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Widziałam je, ale jeszcze nie zaopatrzyłam się w nowości.

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak pięknie to opisałaś, że od razu nabrałam ochoty, żeby w jakieś woski się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam ich, jakoś wosków u mnie mało :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawa seria się zapowiada, u mnie chwilowo Kringle rządzą.

    OdpowiedzUsuń
  33. Rainbow Cookie dopisałam do wishlisty, bardzo mnie zaciekawił :) Pewnie dopiero za miesiac-dwa będę kupować nowe woski, bo jeszcze parę mi zostało, ale wtedy obczaję własnie ten :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z Rainbow Cookie się polubiłam a reszta kolekcji czeka na swoje 5 minut w kominku :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja tak dawno nie paliłam wosków, że chyba zaraz jakieś wyjmę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...