wtorek, 24 października 2017

Nowość Nivea® - Urban Skin Detoks, 1-minutowa Maska do twarzy z białej glinki Kaolin

Witajcie Kochani,

Miałam w planie zrobić zbiorczą recenzję całej nowej linii Urban Skin od Nivea®, ale postanowiłam podzielić posty na dwie części. 

Maskę używam już od jakiegoś czasu, ale kremy wciąż czekają na swoją kolej, dlatego zostawiam je na później, a dzisiaj przychodzę do Was z oczyszczaniem twarzy!

Nivea® - Urban Skin Detoks, wzbogacona antyoksydacyjnym ekstraktem z magnolii 1-minutowa Maska do twarzy z białej glinki Kaolin 75 ml


OpisNIVEA® Essentials URBAN SKIN DETOKS Maska 1-minutowa z białą glinką i aktywnym ekstraktem z magnolii: • oczyszcza skórę z toksyn, redukując stresory środowiskowe • zapewnia ekstra – głębokie oczyszczenie i złuszcza martwe komórki naskórka dzięki peelingującym drobinkom • udoskonala cerę i wspiera jej piękny wygląd

Skład:


Opakowanie maseczki to plastikowa tubka, zamykana na klik. Kolorystyka szaty graficznej jest niezwykle energetyzująca i soczysta, bo prezentuje biel z kontrastowym zielonym, prawie neonowym kolorem! 


Wygląda świetnie, a samo tworzywo jest miękkie i łatwe w użyciu.
Zamykanie działa sprawnie, nie wyłamuje się, nie zacina ale też dobrze się domyka bez obawy, ze produkt otworzy się nam np. w transporcie.

Tył tubki jest wyczerpująco opisany.



Otwór w tubce jest odpowiedniej wielkości, produkt nie wylewa się sam z tubki, a wymaga lekkiego naciśnięcia opakowania w celu wydobycia pożądanej ilości maseczki.



Zapach maseczki jest bardzo przyjemny, pachnie świeżo, kremowo i lekko chłodząco.

Konsystencja jest gęsta, ale nie zbita, w kolorze jasnej zieleni z drobinkami peelingującymi.
Przyjemna i kremowa, łatwa w użyciu i wydajna.



Bardzo lubię glinki, świetnie działają na moją skórę i nigdy mnie nie zawodzą mnie w kwestii oczyszczenia.
Po nałożeniu tej maseczki na twarz skóra miejscami nieprzyjemnie szczypie i piecze, na szczęście jest to krótki dyskomfort, a skóra potem nie jest podrażniona ani zaczerwieniona. Towarzyszy jej też uczucie delikatnego chłodzenia co sprzyja moim niedoskonałościom.

Zazwyczaj maseczkę trzymam dłużej niż 1 minutę, bo jak opisuje producent jest to czas minimum jaki powinna spędzić na skórze. Ja trzymam ją kilka minut.

Po jej zmyciu skóra jest oczyszczona i ukojona, a także lekko zmatowiona.
Moja cera czuje się wtedy odświeżona i jest rozjaśniona.

Jest świetna i pomaga mi zadbać o kondycje skóry! 
Jest dobra na szybko przed jakimś wyjściem i wtedy kiedy brakuje Nam totalnie czasu na zabiegi pielęgnacyjne. Możemy nałożyć ją szykując się do pracy bo działa tak szybko, że praktycznie zaraz możemy ją zmywać i szykować się do wyjścia.

Cena ok. 16 zł 

Znacie już nową linię Nivea® ? 
A może znacie już tę maseczkę?


Pozdrawiam,
pirelka

46 komentarzy:

  1. Maseczka kusi mnie bardzo i pewnie kiedyś ją kupię, na kremy nie mam ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta maska interesuje mnie najbardziej z całej serii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ją :) nie jest może moją ulubioną maseczką, ale jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele osób poleca właśnie maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio je widziałam i przymierzam sie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maseczkę chcę wypróbować a kremy mnie nie kuszą bo za dużo negatywnych recenzji czytałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam i jestem ciekawa jak wpłyną na moją problematyczną cerę.

      Usuń
  7. Maska mi się bardzo podoba! działa i to najważniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie niestety podrażniła i pozapychała :(

    OdpowiedzUsuń
  9. maseczkę lubię, ale kremy niekoniecznie się u mnie sprawdziły ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Maskę chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko ładnie pięknie, ale po cholerę dodali tak wysoko jeszcze w składzie alkohol denat, niestety u mnie już odpada....

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie by się nie sprawdziła przez alkohol denaturowany w składzie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim razie muszę ją wypróbować :) Mam nadzieję, że też ją polubię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusząca i to bardzo :D Ogólnie ta zielona seria bardzo mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maseczka bardzo mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam co do niej mieszane odczucia :( Odnoszę wrażenie, że oczyszcza aż za mocno, piecze i skóra jest zaczerwieniona. No i alkohol tak wysoko... Czuję, że to za wiele :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Korci mnie, ale nie wiem, czy moja wrażliwa skóra by ją polubiła :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że u Ciebie się sprawdziła;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam okazji jej poznać, ale recenzja brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam juz o nich i ciekawi mnie jak moja cera będzie później wyglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej serii kosmetyków Nivea jeszcze nie używałam. Nie jestem przekonana do tego produktu ze względu na to, że jak piszesz miejscami skóra szczypie i piecze.

      Usuń
  22. Też uwielbiam maseczki z glinką i nie spodziewałam się, że Nivea może stworzyć taki fajny prodykt

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę wypróbować. Bardzo lubię glinki ;)
    dołączyłam do obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak skończy się moja maseczka od Babuszki Agafii to wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiłas mnie tą maską :)
    Chętnie ja wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie przepadam za glinkami, moja skóra średnio się z nimi lubi :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja akurat wolę samą czystą glinkę, fajnie jednak że firmy zaczynają wprowadzać ją do kosmetyków :D Dawno już nie miałam nic z NIvei a widzę że wiele się u nich zmienia

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy ten produkt.... może kiedyś się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  29. Maseczkę chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widziałam te nowości, ale nie miałam jeszcze okazji testować. Właśnie maska mnie zaciekawiła najbardziej. Wygląda na to, że jest warta uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Raptem potrzebuję tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię działanie białej glinki, jest bardzo delikatna :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałyśmy nigdy, ciekawe jak sprawdziła by się u nas biała glinka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tez zwykle trzymam tą maseczkę dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Maseczkę użyłam kilkanaście razy. Na strefie T super się sprawdziła, bo dobzrz oczyszcza z sebum, ale policzki mnie bardzo piekły po niej. Nie uważam, żeby była to jakaś wyjątkowa seria Nivea, jest dużo lepszych kosmetyków. Szata graficzna zać bardzo energetyzująca. Super.

    OdpowiedzUsuń
  36. O maseczce czytałam sporo dobrego, więc może kiedyś się zaprzyjaźnimy, natomiast kremy mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Tego pieczenia i szczypania trochę się obawiam, bo moja skóra ma skłonności do podrażnień. Ale sama seria ma tak piękne kolory opakowań - że trudno przejść obok nich obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Szukam jakichś fajnych maseczek w tubach, ale to chyba nie dla mnie. Jednak może pamiętasz jakieś inne jakie są godne polecenia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tubach nie miałam wiele, bo raczej sięgam po te jednorazowe, ale np. lubię Loreal w słoikach ostatnio.

      Usuń
    2. O, słoik to prawie jak tuba! Bo chodzi mi tylko o to, żeby nie były w saszetkach ani w proszku do rozrobienia. A pisałaś już o nich? Albo może planujesz? :D

      Usuń
    3. Tak pisałam już o nich, ale stosunkowo niedawno, wpisz w wyszukiwarce Loreal ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...