niedziela, 19 listopada 2017

Foreo Luna Play, moja recenzja wygranej szczoteczki sonicznej

Hejka,
Jakiś czas temu u Ewy na blogu Odcienie Nude zupełnie niespodziewanie wygrałam w konkursie produkt Foreo, Luna Play w kolorze fuksji. Chwaliłam się tym w Social Media, więc pewnie część z Was już o tym wie, ale nie pisałam jeszcze na jej temat moich spostrzeżeń i opinii, co też obiecałam.

Dzisiaj właśnie chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o niej.

Foreo Luna Play

Kilka słów o Luna PlayZabawny, przystępny i idealny wstęp do niesamowitych korzyści płynących z T-Sonic™ pielęgnacji. LUNA play udowadnia, że wspaniałe rzeczy są schowane w małym, słodkim opakowaniu! Ma kompaktowy design i dwustrefową szczoteczkę, która oferuje łagodne, ale dogłębne soniczne oczyszczanie. Pozostawia Twoją skórę lśniącą i bosko wyglądającą, a do tego po zaledwie 1-minutowym masażu dwa razy dziennie.
Pulsacje T-Sonic™ są przenoszone przez miękkie, silikonowe wypustki, aby delikatnie odblokować pory i usunąć do 99.5% zanieczyszczeń, sebum oraz pozostałości makijażu, pozostawiając przy tym twoją skórę miękką, gładką i wyjątkowo świetlistą.

Luna Play jest wielkości płatka kosmetycznego, idealna w podróży, a także jako wypróbowanie jej fenomenu i technologii zanim przystąpi się do kosztownego zakupu pełnowymiarowej wersji, która kosztuje ok. 800 zł. Świetna i tańsza alternatywa urządzenia.
Super sprawdzi się też na prezent.
Luna Play kosztuje 169 zł.

Luna Play jest idealnie dostosowana do trudno dostępnych miejsc takich jak płatki nosa.
Jest nieładowana i wystarcza na 100 użyć.


Foreo Luna Play

Jakie są moje odczucia względem tej szczoteczki sonicznej?

Po pierwsze ciekawy design, kolor fuksji jest śliczny i energetyczny, a sama szczoteczka miękka i przyjemna, satynowa w dotyku. Jest również malutka i lekka, ale poręczna i wygodna w użyciu.

Foreo Luna Play

W zetknięciu ze skórą jest miła i delikatna w odczuciu, a same wibracje są śmieszne.. o ile na twarzy są przyjemnie to wibrowanie w dłoni dla mnie denerwujące. Może gdyby masował ktoś inny i nie czułabym tego wibrowania w dłoni byłoby przyjemniej :)

Samo działanie szczoteczki również oceniam wysoko i pozytywnie ponieważ świetnie oczyszcza twarz przy okazji wykonując masaż dzięki wibracjom sonicznym.
Po użyciu skóra jest promienna, niesamowicie gładka i idealnie przygotowania, by przyjąć produkty pielęgnacyjne np. kremy.


Foreo Luna Play

Fajne jest to, że Lunę Play możemy zabrać dosłownie wszędzie: w podróż, na basen czy na siłownię. Możemy użyć ją z dowolnym produktem myjącym czy oczyszczającym!

Ogólnie jestem na tak, nie mogę nic więcej o niej napisać, bo starcza ona na 100 użyć więc siłą rzeczy nie mam możliwości stosować jej dłużej.
Nie wiem czy kupiłabym ją dla siebie na te 100 użyć, ale na prezent sprawdzi się wyśmienicie!
Nie kupiłabym też wersji pełnowymiarowej i ładowalnej z prostej przyczyny, nie mam na to pieniędzy, ale gdybym miała nie wahałabym się ani chwili.

A jaki Wy macie stosunek do Luny Play?
Może macie którąś wersję Foreo Luna?

Koniecznie dajcie znać.. 


Pozdrawiam,
pirelka

45 komentarzy:

  1. nie wiedziałam, że pełnowymiarowa wersja jest taka droga :o

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam szczoteczkę soniczną z dermofuture, kosztuje ok 250 zł z tego co pamiętam i świetnie się u mnie sprawdza! :) Wydawać tyle, aby używać jej tylko przez 100 dni... dla mnie przesada :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny gadżet, ale trochę zbędny, wolałabym odłożyć i wydać więcej na większy model. Ale też nie kupiłabym Foreo Luna, bo mam obecnie Dermofuture i Finenes Mini i obie lubię, a na pewno nie różnią się od siebie na tyle, by wydać tyle więcej kasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie nie różnią się od Luny na tyle, by wydać 500 zł więcej :D

      Usuń
  4. moj dermatolog odradza takie szczotki, tzn wg niego poleca raz w tygodniu uzywac zamiast peelingu, wiec dla mnie kupowanie nie ma sensu tym bardziej ze mnie nie stac.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pelnowymiarowa lube i przyznam, ze z poczatku myslalam, ze to fanaberia i naciagne opinie, kupilam swoja i nie zaluje ani jefnego eur. Ake mtske, ze cenba powinna byc nizsza, bylby wtedy wiekszy zbyt, wiec producent bylby zadowolony. Innowacja i hej produkcha jednak az tule nie kosztuja. Ale jednak uwielbiam ja

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Foreo luna mini, dostałam na urodziny chyba już 2 lata temu, jak nie 3? Bardzo jestem zadowolona z jej działania i to może też dzięki niej, nie pojawia się u mnie więcej zmarszczek.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam żadnej szczoteczki sonicznej niestety, jednak zastanawiam się nad zakupem :)

    zapraszam również do mnie: https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Od kiedy mam szczotką Brauna to nie wyobrażam sobie nie mieć takiego urządzenia w swojej pielęgnacji, choć lUna mnie nie kuis ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że te szczotki są takie drogie ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak mam Lunę Mini. Gdyby Play była ładowna to bym ją sobie sprawiła, niestety fakt, że nie można jej naładować i wystarcza na 100 użyć całkowicie ją dyskwalifikuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena trochę zwaliła mnie z nóg, ale może faktycznie warto?
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna marzę o tego typu myjce, ale raczej jeśli już to wybiorę wersję z Dermofuture, bo bardziej pasuje mi wielkością i kształtem :) No i jest sporo tańsza, a to nie do przecenienia :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ochotę na takie szczotki, ale odstrasza mnie cena.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam Lunę Mini i jestem zadowolona. Nie żałuję wydanych pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam podróbkę i bardzo fajnie mi się jej używa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię dbać o cerę, ale ten produkt trochę drogi, choć można doradzić co się potrzebuje na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam taką szczotkę od dermofuture i bardzo ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam, ale bardzo chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam, czytałam już o niej nie raz i chętnie bym ją przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaka ona malenka hihihi ;) Sama mam duza wersje i bardzo ja lubie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam szczoteczkę soniczną Clarosonic. Zapłaciłam za nia 650 zl kilka lat temu i szczerze mówiąc używam jej rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  22. 100 użyć? Hmmm no nie wiem, czy bym się na nią z takim ograniczeniem skusiła :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogólnie gadżet całkiem fajny ale ta cena na tylko 100 użyć jest zdecydowanie przesadzona, nie kupiłabym tego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe ale raczej nigdy się nie skusimy :P

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie jeszcze nie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa czy bym się z nią polubiła...

    OdpowiedzUsuń
  27. Podobają mi się takie szczotki i chętnie bym jakąś wypróbowała, ale to chyba jednak za drogi gadżet jak na ''ograniczony'' okres używania do 100 użyć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię tą szczoteczkę, mam starą wersję do skóry normalnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dosyć droga jest wersja pełnowymiarowa.

    OdpowiedzUsuń
  30. myślałam, że jej żywotność jest znacznie większa, byłam na nią napalona, ale teraz po przemyśleniach myślę, że sama też bym jej sobie nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ogromnie mi się podobają takie szczoteczki soniczne, ale cena jest zabójcza :) Chcę, ale nie aż tak, by płacić aż tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. NIgdy nie miałam, ale fajna sprawa :D Szkoda, ze nie tańsze xD

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałem kiedyś innej marki, używałem i działała, ale też bez szału:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam wiele razy o niej, ale nie wydałabym tyle pieniążków na tę szczoteczkę jednak. Chciałam ją kiedyś potem mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakie śmieszne maleństwo :) Nie wiem, czy mnie te wibracje by nie denerwowały tak jak Ciebie :) Zupełnie nie znam produktów Foreo, w swojej pielęgnacji stosuję szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajna, ale właśnie przez to, że ma limit użyć nie wiem czy bym się skusiła...

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda, że jest tylko na 100 użyć.
    Mam starą wersję Foreo Luna i jak dotąd działa bez zarzutów.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Cena zabija ;) choć ciekawy gadżet...ona tak po 100 użyciach sama pada? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, po prostu przestaje działać i nie włączy się więcej ;)

      Usuń
  39. Przyznaję, że mnie tego typu szczotki do twarzy ciekawiły, ale cały zapał gasiła cena. Ostatecznie kupiłam wersję z Biedronki i szybko zrezygnowałam - wolę taką zwykłą szczotkę do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajna taka na baterie, dobra na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...