×

Wibo, Rice Powder - Matująco-utrwalający puder ryżowy

Witam,

Puder sypki czy w kamieniu to dla mnie kosmetyk z kolorówki, który używam codziennie. Nie ważne czy nakładam makijaż czy nie, pudrem zawsze pokrywam twarz, zwłaszcza przed wyjściem z domu. W związku z tym idzie mi ich sporo, a próbować lubię różne rodzaje i marki, ponieważ nie mam jeszcze tego swojego 'ideału'.

Tym razem popularny ostatnio puder ryżowy Wibo.

 

Wibo, Rice Powder - Matująco-utrwalający puder ryżowy 5,5g

Wibo, Rice Powder - Matująco-utrwalający puder ryżowy

Wibo, Rice PowderPuder sypki, idealnie matuje cerę, znacznie wydłuża trwałość makijażu. Transparentny, nadający się do każdego rodzaju cery.




Skład:Oryza Sativa Starch, Magnesium Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol.

Opakowanie i pojemność

Plastikowy, okrągły słoiczek z przeźroczystym dnem zakręcany perłowo-różową zakrętką. Bardzo ładnie się prezentuje, jest elegancki i solidny, dzięki czemu bez obaw zabierzemy go ze sobą do walizki czy torebki.
Pojemność pudru jak i opakowanie są niewielkie, w środku znajduje się 5,5 g pudru, w porównaniu z innymi jakie miałam jest go według mnie mało.

Na spodzie opakowania jest papierowa naklejka z bardzo skąpą informacją, właściwie jedynie widnieje tam nazwa produktu w kilku językach.


Wibo, Rice Powder - Matująco-utrwalający puder ryżowy

W środku puder jest zafoliowany, czego nie uchwyciłam na zdjęciach, bo zaczęłam go używać dzień przed zdjęciami i folii nie dało się ponownie przykleić.
Ale uwierzcie mi na słowo, że wieczko z dziurkami jest zaklejone oryginalnie folią, dzięki czemu wiemy podczas zakupu, że produkt jest pełnowartościowy i nikt nie macał w nim palców!


Wibo, Rice Powder - Matująco-utrwalający puder ryżowy

Otwory są sporej wielkości, ale to mi się podoba, bo nie muszę za dużo trudzić się, by nabrać puder na pędzel.


Konsystencja i działanie Wibo, Rice Powder

Puder jest sypki i drobny jak pyłek, w kolorze białym i niestety również bieli mi trochę twarz, jak również odrobinę ją rozjaśnia. Tego akurat nie lubię chyba, że mam za ciemny podkład, ale w przypadku naturalnej skóry trochę ją rozjaśnia i wybiela!

Pozostawia na twarzy takie pudrowe wykończenie, nie wiem czy wiecie co mam na myśli, ale chodzi mi o to, że widać na mieszku włosowym 'pyłek'.

Wibo, Rice Powder - Matująco-utrwalający puder ryżowy

Puder ryżowy Wibo natychmiast matuje skórę, co jest widoczne już przy jednym ruchu pędzla.
Niestety na niezbyt długo w przypadku mojej tłustej cery w strefie T. 
Z mojej obserwacji wynika, że po lekko ponad 2 godzinach moja skóra powoli zaczyna mieć półmatowy wygląd i dla lepszego wyglądu oraz komfortu pasowałoby ponownie przypudrować czoło, bo to ono najszybciej zaczyna się ponownie świecić.

Po ok. 3 godzinach już ponownej aplikacji wymaga cała skóra twarzy, a zwłaszcza strefa T.

Taki efekt jest przy normalnym funkcjonowaniu, nie wliczam tutaj aktywności fizycznej, bo wiadomo, że wtedy prawie nic nie przetrwa w macie :)


Podsumowanie pudru Wibo, Rice Powder

Puder jest ok, ale dla mojej cery zupełnie bez szału, zachowuje się podobnie jak np. Manhattan, tylko że jest tańszy, bo jego regularna cena to ok. 17 zł.
Nie podoba mi się fakt, że bieli i rozjaśnia twarz, dlatego wolę cieliste pudry niżeli białe.
Chociaż miałam też puder z firmy Ecocera i mam wrażenie, że bielił skórę odrobinę mniej.

Jestem jeszcze ciekawa wersji bananowej pudru sypkiego Wibo.

Macie porównanie tych dwóch wersji ?
Lubicie pudry ryżowe?


Pozdrawiam,
pirelka

39 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam pudru ryżowego, ale widzę że stają się coraz bardziej popularne, więc się chyba skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten z ecocery faktycznie mniej bieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam porównania, ale też nieszczególnie mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno na próżno było szukać podobnego produktu na drogeryjnych półkach i jeszcze bez dodatku talku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie próbowałam używać tego pudru, ale Twój wpis mnie zainspirował, więc chyba się zdecyduję! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam mineralne białe pudry i nie bielą mi twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z wibo nie znam, z ecocery lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak właśnie myślałam, że efekt jest krótkotrwały. Mam Ecocerę 2 opakowanie i jest dobry jak za te cenę, ale nadal szukam czegoś przyjemniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo szybko przestaje spełniać swoje zadanie jak wytrzymał tylko dwie godziny ;x wielki plus za folię, bo niestety wiem co klientki czasem robią z kosmetykami w drogerii ;x

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że efekt taki krótkotrwały

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię sypkich pudrów. Miałam z Wibo zachwalany Fixing Powder i też mnie rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam..szkoda, że bieli. Też ciekawi mnie bananowy puder

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja lubię jak puder delikatnie rozjaśni... byle nie do przesady.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślałam nad zakupem tego pudru ale wróciłam do starej metody - czyli skrobi ziemniaczanej i u mnie sprawdza się ona świetnie. Dodaję do niej trochę kakao aby przyciemnić. Mąkę przesypałam do starego opakowania po pudrze sypkim. Jak dla mnie rewelacja za grosze!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten puder u siebie, podobnie jak jego fiksującego brata. Oba bardzo lubię i dają radę na mojej mieszanej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Białą pudrową powłokę łatwo ściągnąć aplikując puder wilgotną gąbeczką :) Ale tak jak piszesz 2h matu to bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesli u ciebie bieli to mnie tym bardziej bo mam ciemna karnację :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubie pudrów, ktore biela twarz :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba jakbym miał wybierac to bym wybrał prawdziwy ryzowy ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś się zastanawiałam nad takim kosmetykiem,a po Twoim wpisie,nawet wypróbuję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak przy zakupach się kiedyś zastanawiałam między tym, a bananowym, ale tamten mnie bardzije zaciekawił. Jednak wiem, że wszystkie te pudry Wibo i Lovely szału nie robią, choć akurat matu nie wymagam teraz

    OdpowiedzUsuń
  22. kupiłam teraz z ecocery, ten z wibo wyleciał mi z głowy

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety u mnie reakcja jest podobna przy większości pudrów :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzięki, teraz już wiem, że w kwestii kosmetyków jestem sto lat za murzynami :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Tyle osób komentuje i przeczytało wpis, a nikt nie zauważył, że nie jest dokończony ;) Brakuje liczby w zdaniu: "Po ... godzinach już ponownej aplikacji wymaga cała skóra twarzy, a zwłaszcza strefa T." ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja jeszcze jak na razie wstrzymuje sie od zakupów może do czasu zużycia tego co mam pojawi sie coś ciekawszego

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja właśnie używam pudru ryżowego i jestem z niego bardzo zadowolona. Ciekawe jakby ten wypadł

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ostatnio puder ryżowy, co prawda innej marki, ale mnie zachwycił. Pięknie matowił, w ogóle nie bielił... z pewnością do pudrów ryżowych będę wracać.

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię gdy kosmetyki są tak zabezpieczone folią, przynajmniej wiadomo, że nikt ich wcześniej nie używał.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie widziałam tego produktu w szafie Wibo. Ja używam pudru bambusowego z Biochemii Urody i jestem bardzo zadowolona. Nakładam go metodą bakingu i skóra jest dzień jest matowa.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że tak słabo matuje a też miałyśmy na niego ochotę :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tego akurat nie miałam, ale mam Manhattana :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bardzo lubię tego typu pudry, ale po Twojej recenzji nie mam ochoty na ten. PS. Pod koniec masz taki trzykropek, pewnie miałaś tam wstawić liczbę godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakoś mnie nie kręcą te pudry Wibo, wolę pudry mineralne-glinkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie coś nie odpowiada w tych pudrach od Wibo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Copyright © 2016 Pirelka blog - Beauty Blog ♡ , Blogger