×

Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side

Moi Drodzy,

Po niezbyt satysfakcjonującej mnie pomadce odżywczej z peelingiem Sylveco, gdzie brakowało mi tego efektu 'wow' postanowiłam szukać innego peelingu do ust. Zajęło mi to trochę czasu, bo ten zakup odkładałam w czasie jako niekonieczny. Przypadkiem na spotkaniu w sklepie Be Clinic w Gdyni w ręce wpadł mi peeling do ust z firmy Your Natural Side.
Bardzo się ucieszyłam, a jaka byłam nim zachwycona już podczas pierwszego otwarcia i robienia zdjęć.

Czy okazał się być ideałem?
A może wprost przeciwnie?

Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side 10 ml

Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
OpisPeeling do ust z olejem truskawkowym usuwa martwy naskórek i pobudza krążenie krwi, pozostawiając idealnie gładkie usta, o zdrowym kolorycie. Dodatkowo zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni ust. Pobudza krążenie krwi, sprawiając, że delikatna skóra ust staje się gładka i miękka. Otula je owocowym aromatem oleju z pestek truskawek.

Cena ok. 10-12 zł

Składniki:Cukier – dzięki swoim właściwościom ścieralnym, usuwa martwy naskórek i pobudza krążenie krwi, pozostawiając idealnie gładkie usta, o zdrowym kolorycie. Dodatkowo zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni ust.
Olej z orzecha laskowego – nawilża i uelastycznia. Pobudza krążenia krwi, sprawiając, że delikatna skóra ust staje się gładka i miękka.
Olej z rokitnika – ma działanie silnie nawilżające, wzmacniające oraz regenerujące. Wpływa pozytywnie na odnowę naskórka, a jego niezwykła barwa, nadaje ustom zdrowy, czerwonawy kolor.
Olej ze słodkich migdałów – uruchamia procesy odbudowy komórek w zewnętrznych warstwach skóry. Sprzyja penetracji wszystkich składników aktywnych.
Olej z pestek truskawek – w wyjątkowy sposób pielęgnuje wymagającą skórę ust, łagodzi podrażnienia, wspomaga regenerację, intensywnie nawilża i wygładza. Otula je owocowym aromatem.
Olej Kokosowy – idealny do pielęgnacji suchych, wrażliwych, podrażnionych ust. Dogłębnie je nawilża, koi, wygładza i uelastycznia.
Witamina E – ma zdolność do neutralizowania wolnych rodników, pomaga utrzymać odpowiednią jędrność i elastyczność skóry. Wspomaga produkcję kolagenu. Doskonale nawilża i wygładza. Przyspiesza gojenie się ran i drobnych urazów. Regeneruje skórę oraz wyrównuje jej koloryt. Tworzy na jej powierzchni barierę ochronną przed czynnikami zewnętrznymi, np. działaniem promieni UV.
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side

Opakowanie

Peeling zapakowany jest w mały kartonik przedstawiający w opisie wyczerpująco produkt. Opisany prawie z każdej strony dostarcza Nam wiedzy na jego temat.
Szata graficzna z apetycznymi, czerwonymi truskawkami, a reszta w kolorach białych i zielonych.
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
W środku znajduje się niewielki plastikowy, przeźroczysty słoiczek z czarną zakrętką.
Naklejka na wieczku słoiczka jest taka sama jak sugeruje to opakowanie czyli przedstawia soczyste truskawki. 
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
Pod wieczkiem jest jeszcze plastikowo-papierowe zabezpieczenie.
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side

Konsystencja i zapach

Już przez opakowanie widać, że peeling jest bardzo oleisty w mocnym żółtym kolorze.
Pod wieczkiem faktycznie kryją się lejące olejki i z pozoru dużo drobinek, wydaje się być gęsty.
W użyciu niestety tak nie jest. Już przy pierwszej próbie nałożenia peelingu na palec drobinek nabiera się niewiele, a oleju cała masa. Drobiny są przeźroczyste, dość spore i drapiące, jednak tak rzadkie,a wręcz pojedyncze, że ciężko nimi masować same usta. Przenoszą się na całą twarz w okolicy ust, olej podobnie się zachowuje, roznosi się na brodę, wargi, kąciki ust.
Bardzo nieprzyjemne jest jego używanie. Drobinki się nie rozpuszczają, a na koniec trzeba je 'strącić' z twarzy.
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
Jakkolwiek nie próbowałabym go nałożyć, nawet wcześniej wymieszać to efekt był taki sam.
Konsystencja od razu mi nie przypasowała, choć chciałam usilnie wierzyć, że tak nie jest. Dawałam mu mnóstwo szans, ale jak skończył dowiecie się niżej.
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
(o kolorze będzie poniżej)
 
Zapach jest nieciekawy, niby nie śmierdzi, ale też nie pachnie i w sumie nie ma żadnego konkretnego zapachu. Jest taki nijaki, odrobinę leczniczy i taki apteczny, a może nawet bardziej szpitalny. Spodziewałam się po nim ładnego zapachu, może owocowego. Niestety potem było tylko gorzej.
Ale o tym we wrażeniach!

Działanie i moje wrażenia ze stosowania

Moje wrażenia już troszkę opisałam wyżej w części ->Konsystencja<- a propos właśnie samej konsystencji i aplikacji peelingu. Nie przypadł mi do gustu, działanie niestety też nie zachwyciło.
W związku z tym, że drobinki, a właściwie drobiny, bo są większe i bardzo ostre, drapią strasznie aż chwilami robi się nieprzyjemnie i boleśnie. Nie taki peeling lubią moje usta, ale uparcie go używałam. Usta chwile potem pieką i są takie 'podrapane' w odczuciu. 
Do tego olej i drobiny poroznoszone na cały dół twarzy krótko mówiąc wkurzają.

Samo działanie takie sobie jak dla mnie, bez większego efektu, a do 'wow' mu daleko. Usta są natłuszczone dzięki olejowi i odrobinę miękksze, ale w związku z tym, że peeling nie jest przyjemny w masowaniu to pozytywne działanie i odczucia się zacierają. Nie zauważyłam też na dłuższą metę jakiegoś efektu poprawy stanu kondycji skóry ust.
Nie używałam go bardzo długo, bo ku mojemu zaskoczeniu po jakimś czasie kiedy po niego sięgnęłam okazało się, że zmienił kolor na przeźroczysty!!

Mówiłam o nim na instastory. Zobaczcie jaka znacząca różnica w kolorze.
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
Peeling do ust z olejem truskawkowym, Your Natural Side
Jako że na instastory oznaczyłam markę, szybko się do mnie odezwali w celu przeprosin, krótkiego wywiadu i wyjaśnienia sytuacji. Przesłałam zdjęcia opakowania papierowego, bo już go nie miałam, zdjęcia produktu i sprawa miała być wyjaśniona, czy uda się ustalić powód dlaczego tak się stało, w tak krótkim czasie i mimo odpowiedniego przechowywania produktu. Na razie jednak nie mam odpowiedzi, ale marka dba o swój wizerunek i w ramach zadośćuczynienia zaproponowała mi wybór jednego z nowych hydrolatów z oferty Your Natural Side. Jak się okazało w paczce znalazły się jeszcze dwa inne produkty w ramach rekompensaty, co bardzo mnie ucieszyło i zaskoczyło jednocześnie. Takie podejście i szybka reakcja stawia markę w dobrym świetle i widać ich szacunek do klienta. Oby więcej takich firm!

Peelingu niedawno się pozbyłam choć nie ubyło go zbyt dużo, ponieważ podczas jednej z aplikacji poczułam, że zaczął śmierdzieć taką stęchlizną. To był dla mnie znak, że naprawdę coś jest z nim nie tak.
Mam nadzieję, że sprawa jakoś się wyjaśni i poznam przyczynę, ale raczej po peelingi tej marki już nie sięgnę.

A Wy znacie jakieś godne polecenia peelingi do ust?
Za mną chodzi teraz duet Hello Body, ale cena na razie mnie zniechęca.

Pozdrawiam,

32 komentarze:

  1. o bardzo fajne podejście marki do całej sytuacji, to się liczy. Ja przedwczoraj dostałam peeling od iossi, ale wypowiem się o nim jak go trochę potestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mogę polecić Ci peeling w sztyfcie z Sylveco. Mam chyba trzecie opakowanie już. Te wszystkie peelingi w słoiczku nie są zbyt higieniczne. Mam podobny peeling w słoiczku z Wibo i dla mnie to koszmar :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o nim w pierwszy zdaniu :)

      Usuń
    2. Wiem. Ale Sylveco ma kilka rodzai. Mi przypasowała inna wersja o której pisałaś :)

      Usuń
    3. Tak, ma jeszcze miętową, ale mięta w kosmetykach to coś czego tym bardziej nie znoszę, więc ani nie planuję próbować :)

      Usuń
  3. O matko, jaki bubel. Na pewno go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujące :) Brawo dla firmy, że nie pozostali obojętni. Jeśli chodzi o peelingi do ust jakiej firmy by nie były to powiem, że mam raczej mieszane uczucia, ze względu na sposób aplikacji. Nie przepadam za grzebaniem w nich palcami :) Ot, cały problem;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdził 🤔

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojj, szkoda że się nie sprawdził. Ja lubię peelingi do ust Biolove. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam kiedyś peeling do ust marki Eveline i jakoś szału nie robił. A ten wydaje dosyć ciekawie szkoda że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  8. Buuu, ja teraz używam peeling Mango&Kokos IOSSI :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj szkoda, że się nie sprawdził! Zachowanie marki bardzo na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że firma odezwała się do Ciebie, bo nie każda jest na tyle solidna. Szkoda jednak, że kosmetyk się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tego peelingu. Za to lubię pomadkę z peelingiem marki Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie korzystam z takich gotowców. Używam skrystalizowanego miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. good post 😊 would you like to follow each other? if the answer is yes, please follow me on my blog & i'll follow you back. https://camdandusler.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście dziwna sprawa tym peelingiem. Sama jestem ciekawa jak to się skończy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię peelingi i lubię testować :) tydzień temu wróciliśmy z Tajlandii i przywiozłam 20 różnych peelingow i najbardziej podoba mi się z bananów. Nie da się opisać jego konsystencji. Jest tak dobry zapach powala same banany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten po dwóch użyciach zużyłam na ciało, bo na usta za rzadki jak dla mnie. Najlepiej to swoje peelingi robić :D Ja całkiem lubię sylveco, choć on dość mocny czasami, ale daje radę :) Kupię na pewno nieraz, może spróbuj peeling do ust Tisane, miałam kiedyś próbkę i był ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne podejście marki. Z drugiej strony plus, że to naturalny komsetyk, jednak te mają tendencję do szybkego psucia się. Marki nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubie takie peelingi, choc ostatnio robie je sama :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię produkty YNS, ale te peelingi nigdy mnie nie kusiły.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używam peelingów do ust jakoś,owszem,miałam słynną pomadkę Sylveco i nawet mi się podobała,jedna nie wróciłam do niej ponownie :) Mi wystarcza dobre nawilżanie,natłuszczanie pomadkami ochronnymi od których jestem uzależniona i nie mam konieczności stosowania peelingów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie stosuję takich peelingów, jak chcę wygładzić skórę na ustach to po prostu wmasowuję cukier z miodem. Efekt jest super, a do tego pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi akurat pomadka peelingująca z Sylveco bardzo odpowiada, ale czasem szukam innych tego tylu produktów i jeszcze dobrego nie znalazlam, by moc Ci polecić :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo profesjonalne zachowanie firmy. Mam peeling Evree i cały czas się zbieram żeby go otworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, nigdy nie spotkałam się z aż taką zmianą koloru! Wygląda jak całkowicie inny produkt...
    Ja właśnie dlatego nie kupuję gotowych peelingów zazwyczaj są za mocne dla mnie. Pomadka Sylveco mi odpowiadała ale muszę przyznać Ci rację, że za dużych właściwości peelingujących to ona nie miała.
    Firma bardzo ładnie się zachowała to się chwali:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja Ci nie polecę peelingu bo niestety mój ulubieniec się u Ciebie nie sprawdził :( A z innych sama nie do końca byłam zadowolona. Jeżeli chodzi o recenzję - pamiętam Twoje publikacje ze Stories więc już wiedziałam, czego się tu spodziewać :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam fazę że muszę kupić peeling, potem mi przeszło i zaczęłam używać cukru wymieszanego z miodem. Oczywiście z większą ilością cukru. W opakowaniu wydaje się że tylko na wierzchu jest olej, ale i tak dużo cukru. Na ręce rzeczywiście widać, że za mało drobinek. Szkoda że się nie sprawdził. Podoba mi się reakcja marki! Brawo za odpowiedzialność za swoje produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
Na pewno odwdzięczę się tym samym.

Copyright © 2016 Pirelka blog - Beauty Blog ♡ , Blogger